Ogrody z motylami
"Rośliny chętnie odwiedzane przez motyle posadźmy na miejscu ciepłym i
osłoniętym, gdzie mogą przywabić najwięcej tych owadów. Musimy rozróżniać
rośliny, na których chętnie żerują gąsiennice motyli, od roślin poszukiwanych
przez motyle dla ich nektaru. Gąsiennice rzadko znajduje się na roślinach
ogrodowych i nie wyrządzają szkód również w ogrodzie z roślinami ozdobnymi.
Jedynie gąsiennice bielinka kapustnika mogą żerować na różnych roślinach
kapustnych w ogrodzie warzywnym. Zajmiemy się tu więc jedynie bogatymi w
nektar, którymi żywią się motyle. Wiele motyli spotykamy na astrach,
wieczorniku, floksach i różnych gatunkach rozchodnika."
tak mówi "Ogród. Encyklopedyczny poradnik na cały rok"

· 

Gość portalu: Marek napisał(a):

> Pisza tutaj "material biologiczny" co brzmi dosyc groznie. W
> anglojezycznych gazetach wyczytalem, ze tym materialem
> biologicznym bylo 300 workow z fasola, ktora podobno sluzy do
> produkcji rycyny. Wydaje mi sie, ze poza produkcja rycyny fasola
> ma duzo innych zastosowan.
>
> To, ze Saddam pracowal nad bronia nuklearna i innymi broniami to
> powszechnie wiadomo. Saddam sam tego nie ukrywal bo robil to w
> czsach kiedy jeszcze mu bylo wolno to robic bo byl przyjacielem
> Amerykanow. To, ze z tamtego programu zostaly jakies resztki
> zakopane tu i owdzie to nic dziwnego a sam fakt, ze wlasciciel
> chce cos ukryc przed rewizja tez nie jest taki nadzwyczajny.
> Amerykanie musza udowodnic ze bron byla ukryta w Iraku i ze
> stanowila natychmiastowe zagrozenie dla bezpieczenstwa USA i
> swiatowego pokoju.
> Bomby nuklearnej nie da sie zrobic w kuchni ani w ogrodzie a do
> jej wyprodukowania potrzebne jest potezne zaplecze przemyslowe.
> Jakies czesci wirowki zakopane w ogrodzie przez 12 lat to zaden
> dowod na istnienie broni masowego razenia.

>>>Zrodlem rycyny nie jest fasola, ale Ricinus, roslina, ktorej nasiona
poniekad przypominaja fasole, stad w angielskim slowo 'bean' jest uzywane w
okresleniu rodzaju nasienia. Nie wiem w jakiej formie rycyna jest bronia
biologiczna, poniewaz w malych ilosciach jest lekarstwem na przeczyszczenie, a
takze na schorzenia skorne. Mozesz sobie rycynus w ogrodzie posadzic. Forma z
liscmi czerwonymi, jest b.ozdobna...

Gość portalu: Ramon napisał(a):

> Dziekuje Meg,
> Znam tyn Kszak pod nazwa "Feuerdorn" - wyglada fantastycznie jak kwitnie w
maju

tak, to chyba o ten ognik się rozchodzi, tak kwitnie na bialo w maju, ale to
nie jest jego najwieksza zaletą, zaletą są jego owoce, jesienne , kiedy już
wszystkie ogrody sa martwe ona zaczyna świecić blaskiem, ukazując swoje kolory.
Jako samotny krzew ozdobny nie zdaje egzaminu, kwiaty i owoce są dość skąpe,
ale jako żywopłot sadzone co 60cm stanowią parkan czyli ogrodzenie nie do
przebycia, ponieważ mają ukryte kolce i nikt nie jest w stanie pokonać taki
żywopłot, chyba że w bólach i cierpieniach, ale wtenczas takiego intruza poznać
po ranach cietych :) Trzeba też poznać tajemnicę dbania o ognik. Zapomniałam
powiedziec , że ognik jest zimozielony i pieknie wygląda obsypany sniegiem, a
na wiosnę gwarantuję Wam, że będziecie mieć mnóstwo gniazd ptasich , z których
wyfruną młodziutkie kosy. Gniazda w tym krzewie są bezpieczne, bo i koty nie
lubią kolców.
Dom można postawić w ciągu roku, ale rosliny po kilku latach się prawdziwie
zadamawiają, dlatego warto wiedzieć co posadzić, gdzie posadzić i w jakim celu ?
pozdrawiam

Stary Cmentarz i Muzeum Nowej Szkocji
Tajemniczo, strasznie, niesamowicie wyglada Old Burying Grounds o zmierzchu i
wczesnym switem (piec minut marszu w kierunku poludniowym od placu Grand Parade
ulicami Barrington Street i Spring Garden Road).

Brama, upamietniajaca kanadyjskich oficerów zabitych podczas wojny krymskiej,
kojarzy sie z Wielkimi nadziejami Davida Leana. Zachowalo sie duzo inskrypcji,
dajacych wyobrazenie o zyciu dawnych kolonistów. Najstarsza, na nagrobku z 1754
r., informuje, ze John Connor uruchomil pierwsza przeprawe promowa do Dartmouth.

800 m idzie sie ze Starego Cmentarza – w kierunku zachodnim, w góre Spring
Garden Road – do South Park Street i zelaznej bramy, bedacej glównym wejsciem
do Public Gardens (Ogrody Publiczne; od switu do zmierzchu, bezpl.). Pierwsze
rosliny zasadzono w latach 70. XIX w.; dzis na obszarze 65 km2 rosna
pieczolowicie pielegnowane egzotyczne krzewy, kwiaty i drzewa, komponujace sie
w calosc z ozdobnymi posagami, fontannami, stawami i estrada.

Warto sie tu zatrzymac po drodze do Nova Scotia Museum of Natural History
(Muzeum Przyrodnicze Nowej Szkocji; 1747 Summer St; VI–pol. X pn.–sb. 9.30–
17.30, sr. 9.30–20.00, nd. 13.00–17.30, pol. X–V wt.–sb. 9.30– 17.00, sr. 9.30–
18.00, nd. 13.00–17.00; 3 C$), znajdujacego sie na bloniach za cytadela.
Najciekawsze sa tu prezentacje wystepujacych w regionie zwierzat morskich i
ladowych oraz niewielka wystawa znalezisk archeologicznych.

· 

Moje hobby to rośliny wieloletnie czyli byliny. Wykłady były dla studentów
podyplomowych studiów Architektura Krajobrazu. Mam sporą kolekcję takich roślin
oraz traw ozdobnych, którą stworzyłam sama od podstaw. Niestety jeszcze nie we
własnym ogrodzie, tylko u rodziców, ale tam mam duzo miejsca na eksperymenty.
Hobby zajmuje mi troche czasu od wiosny do jesieni. Poza tym lubię
projektowanie, własnie terenów zielonych i sama się ciągle dokształcam w
temacie. Na tym też już zarobiłam niezłe pieniądze.
Pracuję za to w przemyśle ciężkim. Owszem rodzice zapewnili mi wykształcenie,
wtedy nie za bardzo chciałam z tego korzystać, np. z prywatnych lekcji
angielskiego zrezygnowała nauczycielka, bo miała dość mojego notorycznego
nieprzygotowania do lekcji. Ale i tak mówię nieźle w tym języku.
Pajdeczko, ja poza tym jestem sama z dzieckiem, bo od męża odeszłam kilka lat
temu, i musze przyznać, że znalazłam się na głębokiej wodzie. Ale to mi chyba
pomogło.
Wracając do pracy i oszczędzania, to robie to też po to, aby za kilka lat nie
musieć pracować na zycie, tylko odcinac kupony i robić to co lubię.
I tego też Wam życzę !

powinny być takie książki...
Marzy mi się seria poradników dla działkowców i ogrodników - takich jak my,
nie zawodowców, ale amatorów, zakochanych w przyrodzie.

Można wprawdzie kupic piękne, bogato ilustrowane albumy o ogrodach, ale
praktycznej wiedzy i porad tam tyle, co kot napłakał, za to ceny zaporowe.
A mnie się marzy seria taka jak "Ptaki w ogrodzie" wydawnictwa Delta. Dobre
zdjęcia, rzetelny opis, przystępna cena.
Kolejne "tomiki" do kompletu to mogłyby być np. "Zwierzęta w ogrodzie" -
czyli co możemy spotkac w naszym ogródku, jeże, krety, ropuchy, żaby, co jest
pożyteczne a co nie bardzo, jak pomóc, jak się pozbyć itd.
Dalej - np. "Owady - szkodniki i sprzymierzeńcy" - te najczęściej spotykane,
"Skalniak", "Pnącza", "Rośliny jednoroczne", "Ozdobne liście", "Byliny do
cienia", "Choroby naszych roślin"....
Nieduże, konkretne, ze zdjęciami, z fachową poradą.
Jedyne wydawnictwa tego typu jakie mam, pochodzą z zamierzchłych czasów (lata
60-80), więc jasne, że ich strona graficzna pozostawia wieeeele do życzenia.

Co Wy na to???

Rośliny pustynne
Witajcie

W związku ze zmianą klimatu , która stała się faktem muszę przerobić swój ogród.
Przeróbka ta będzie polegała na jego dostosowaniu do notorycznie panujących suszy, tak żebym nie musiała co roku patrzeć jak umierają kolejne rosliny i to nie tylko z powodu braku wody ale także od palącego słońca.
Ziemia w moim ogrodzie to piaski, a przestrzeń jest otwarta (wiele z posadzonych krzaków i drzew pomimo niesamowitych wysiłków nie wytrzymało) i rośliny w ogrodzie narażone są przez większą część dnia na bardzo gorące słońce. Dodatkowo w zimie, ze względu na lokalizacje posesji , wiele roślin nie wytrzymuje podmuchów mroźnego wiatru.
Tak więc bardzo Was proszę o porady na temat doboru nowych, stałych roslin , które dadzą sobie radę i będą ozdobą mojego ogrodu.
Bardzo dobrze radzą sobie w nim - morwy, sumak octowiec, trzmielina, sosny pospolite, nawłocie, piwonie, juka, krwawnik ozdobny, macierzanka i sukulenty.
Liczę na Wasze dobre rady i z góry Wam dziękuję

Rośliny popularnie zwane ostami są poszukiwanymi i bardzo ozdobnymi roślinami
na centralne miejsce słonecznych rabat. Takie rodzaje jak mikołajek popłoch
czy inne ostowate" gatunki na stałe zadomowiły się w ogrodach i dobrze bo są
cennym urozmaiceniem nie tylko rabaty, ale również suszonych i żywych
kompozycji w wazonie!
Jurek

Łąka kwiatowa
Witam po raz drugi dzisiaj
Jestem zupełnie początkującą ogrodniczką. Odziedziczyłam po rodzicach spory
ogród i próbuję teraz powoli dostosowywać go do swoich potrzeb. Chciałabym
by słuzył glównie rekreacji i wypoczynkowi.
Moja działka jest spora, część niezabudowana ma 15 arów. Na znacznej jej
części chcę zrobić trawnik .Będzie na nim kilka klombów z iglakami i innymi
krzewami ozdobnymi.
Moje pytanie dotyczym właśnie częsci zielonej. Marzy mi się łąka kwiatowa.
Nie bardzo jednak wiem w jaki sposób zabrać się za jej zakładanie. Czy
można to zrobić teraz ? W sklepie ogrodniczym na moje pytanie o nasiona na
taką łąkę podano mi maleńką torebeczkę 1,5 g o nazwie "gazon japoński" .
Były tam rośliny jednoroczne.
Trochę mnie to zniechęciło. Nie chciałabym corocznie siać .Czy są jakieś
inne nasiona ?
Szukałam w internecie jakichś informacji na ten temat, ale nie znalazłam
niczego sensownego.
Proszę Pana eksperta o poradę
Pozdrawiam
Halszka

Uprawiałam tą roślinę na parapecie okiennym z nasion.Szybko rosła,ale trochę
wybujała,więc wysadziłam ją na ogrodzie,gdzie pięknie zaczęła rosnąć i
kwitnąć.Po jakimś czasie byłam zmuszona ją przesadzić i niestety nie zrobiłam
tego zbyt delikatnie - drzewko straciło dużo korzeni i czekało kilka dni na
przesadzenie. Ku mojemu zdziwieniu pięknie się przyjęło i od kilku lat jest
ozdobą ogrodu. Kwitnie prawie cały rok z krótkimi przerwami, w efekcie czego na
roślinie są jednocześnie i kwiaty i strąki,chyba jeszcze bardziej ozdobne niż
kwiaty. Po moich doświadczeniach wydaje mi się, że nie jest to roślina o dużych
wymaganiach i w odpowiedno dużej donicy będzie wielką ozdobą na balkone.Jeśli
można mi coś doradzić to proponuję prowadzić ją w formie drzewka, wygląda
naprawdę wdzięcznie.
Życzę sukcesów i pozdrawiam - Ela.

okrycie na zimę
Witam
Co prawda nie widziałam jeszcze w tym roku mrozu, ale pora przygotwac się
na jego nadejście. Ktoś z moich sąsiadów powidział, że w ubiegłym
tygodniu, gdy nie było mnie w domu był juz raz biały dach . Po zeszłej
zimie straciłam kilka roślin wskutek braku okrycia. Zmarzły mi trzmielna
płożąca i iles, podmarzła katalpa . W tym roku dosadziłam następne roślinki,
które nie lubią mrozu : pieris, hortensje, wrzośce, glicynia,weigele . O
tych wiem, że nie lubią wietrznej mrożnej pogody , ale kto wie czy nie mam
ich więcej ... Moj ogród jest niestety narażony na przeciągi. Poza tym
mieszkam na środkowym wschodzie Polski i zimy u nas nieco dluższe niz gdzie
indziej. Kupiłam już białą grubsza ekowłókninę (agrowłókninę?). Widziałam
też maty słomiane do osłon zimowych.
Nie bardzo jednak znam technikę osłaniania. Nie wiem do czego włóknina, a
do czego chochoł słomiany. Jak ściśle owijać roślinę. Czy jedno owinięcie
włókniną wystarczy, czy lepiej kilka razy. O płożących słyszałam, że można
je zasypać korą na zimę, lub przykryć gałęziami szpilkowych. A jeśli
chochoł - to jak wysoki. I kiedy wykonać te zabiegi ?
A tak w ogóle - to jak przygotować na zimę ogród,by łagodnie przetrwał.
Ogród z przewagą młodego trawnika i młodych nasadzeń roślin ozdobnych. Czy
oprócz ociepleń coś jescze ?
Pozdrawiam
Halszka - od roku ogrodnik amator

Witam.
Bardzo dziękuję Panie Jerzy za informacje.Dzisiaj byłem na Polagrze i pytałem
producentów roślin wrzosowatych(niektórzy mieli nawet Bażynę)jaki ona ma smak
i nikt nie wiedział.Od jednego z nich usłyszałem ,że on chce jeszcze żyć.Panie
Jerzy co do uprawy rodzimych roślin w naszych ogrodach dużą winę przypisałbym
niestety dziennikarzom oraz nam samym.W gazetach o tematyce ogrodniczej zaleca
się raczej sadzenie roślin "obcego" pochodzenia niż rodzimych.Czy widział Pan
np.artykuł o Bażynie bo ja nie.Jeśli chodzi o nas to niestety zbyt długo
byliśmy odizolowani i zachłysnęliśmy się otwarciem granic i mnogością gatunków
roślin sprowadzaną z tamtąd.Uważam ,że dopiero w latach 90 zaczęliśmy uprawiać
ogrody ozdobne .Przedtem były to raczj ogrody konsumpcyjne.Dobrze ,że ostatnio
propaguje się ogrody wrzosowe.
Pozdrawiam
Roman

no widzisz? Kilka postów na forum i zmądrzałaś :-)
Temat jest rewelacyjny. Możesz go uzasadnić tym, że pojawiło się u nas mnóstwo
warzyw ozdobnych, że wchodzą w modę, że "warzywo też człowiek" i td.
Uzasadnienie społeczne - z chwilą ubożenia społeczeństwa, ludzie wykorzystują
każdą możliwość oszędzania. Drobne ogródki przydomowe i podmiejskie działki
mogą stać się ozdobnymi ogrodami warzywnymi łącząc piękne z pożytecznym.
Uzasadnienie historyczne - królowa Bona sprowadzając do Polski warzywa z Włoch,
sprowadziła też włoskich ogrodników, którzy uczyli Polaków właściwego
uprawiania roślin. Zachowały się zapisy, że królewskie ogrody warzywne słynęły
z urody i chetnie odwiedzane były przez gości królowej.
Ogrody warzywne króla Stasia były tak piękne, ze Bacciarelli namalował je na
którymś ze swoich obrazów. Wisi na Zamku Królewskim, ale który to - nie
pamiętam. Musisz sama sprawdzić.
Jak widzisz - wszystko da się uzasadnić. Może głupio, ale naukowo :-)
powodzenia!

Witam:)
Bardzo mnie pocieszyłeś swoją specjalizacją i dzisiejszą pracą. Może jednak
mam szanse? Jak sie uczę na kolokwium z roślin ozdobnyxch to jednak sporo
zapamietuję, a osoby z ozdobno - projektowych specjalizacji stosują zasady ZZZ
(Z)... Tylko że ja chciałabym zostać w zawodzie, a one nie.
to nie jest tak, że ja nie chcę studiować - tylko czasem tracę wiarę w jego
sens, przy nauce kolejnych absurdalnych zagadnień. Mój biochemik oświadczył
nam ostatnio, że jak już powtarzamy jego przedmiot, to powinniśmy się skupić
tylko na nim, i 'olać' resztę. Jak to? Biochemia ma być dla mnie ważniejsza od
dendrologii? Od roślin ozdobnych? Po to poszłam na ogrodnictwo, zeby się uczyć
biochemii? Taka nam będzie potrzebna? Myślę że Gertruda Jekyll o biochemii nie
miała zielonego pojęcia, a ogrody tworzyła cudowne:))
Jestem strasznie nieśmiała. Ale jak już zaczynam z kimś, nawet obcym,
rozmawiać o roślinach, to się 'zapalam' i przechodzi mi wstyd - przynajmniej
na chwilę. Niedługo czekają mnie praktyki, mam nadzieję, że pomogą:)
pozdrawiam seredcznie
egaheer

Teraz co do ogrodu warzywnego. Przetłumaczyłem już kilka książek o tym temacie.
Ostatnio, taki mini podręcznik dla początkujących, jeśli cię to interesuje mogę
tez napisać co nieco na forum. Przydomowy ogród warzywny to pieśń sprzed
półwiecza, obecnie nie ma takich ogrodów, a rośliny ozdobne uprawiamy razem z
użytkowymi tworząc tak zwane nasadzenia towarzyszące. Wykorzystuje się tu
oddziaływanie roślin na siebie oraz odstraszanie ich naturalnych wrogów przez
sąsiadujące z warzywami rośliny. Ponadto połączenie warzyw z roślinami
ozdobnymi tworzy zróżnicowany system w którym szkodniki i choroby mają
utrudniony rozwój – zapomnijmy o działkowych monokulturach. Wiele warzyw sadzi
się jako rośliny ozdobne, co nie umniejsza ich praktycznego zastosowania na
talerzu a wiele drzew i krzewów owocowych może z powodzeniem pełnić funkcja
użytkowe i dekoracyjne.
Jeśli chcesz mieć warzywa i nie mieć kłopotów, pamiętaj że tylko taka uprawa ma
sens w wypadku ogrodu przydomowego. W innym musisz stosować chemię, a to daje
takie same warzywa jak te z suprer marketu – czyli lepiej posadzić kwiaty, a
warzywa kupić w sklepie.
Jurek

A u mojego jaśminowca widać już pączki zielone, posadziłam go od zachodniej
strony ( moja intuicja mi mówiła, że tam będzie OK ), przez kilka tygodni
kiepsko wyglądał, teraz już widać, że się przyjął. Podlewam go wodą z kranu +
dodaję płynny nawóz do roślin ogrodowych i krzewów ozdobnych ( na 5 litrów 3
nakrętki raz na tydzień ). Ziemię mam taką sobie,ale nie najgorszą.A jak Twój
krzew?

Tosiu, jest już za późno na sadzenie drzew takich jak drzewa owocowe, chyba ze
znajdziesz szkółkę gdzie są one sprzedawane w pojemnikach. Co do odmian trudno
coś doradzić do małych ogrodów zalecane są odmiany szczepione na niskich
podkładkach oznaczanych jako M9, P16, P22, i P59. Pamiętaj że jabłonie są
zwykle obcopylne i dlatego w ogrodach sadzi się tak zwane zapylacze na przykład
odmianę James Grieve. Niestety jeśli chcemy uprawiać drzewa owocowe to najpierw
długo czytamy i wybieramy odmiany które naprawdę nas interesują, a dopiero
później je kupujemy. Niestety, o ile rośliny ozdobne można uprawiać właściwie
bez większej wiedzy na ich temat tak rośliny użytkowe wymagają i wiedzy i
doświadczenia. Dlatego najpierw - o ile chcemy mieć warzywnik czy sad – kupmy
książkę o uprawach użytkowych. Takie forum załatwi niestety tylko sprawy
doraźne, zaś uprawa drzew i krzewów owocowych to temat na książkę, bo tu nawet
specjalistyczne pismo takie jak działkowiec niewiele pomoże. Chyba, że
poszukasz w broszurach działkowca! Tam są książeczki o uprawach i to właściwie
jest to co potrzeba aby cieszyć się z uprawy takich roślin.
Jurek

Wbrew temu co piszą w encyklopedii z błędami „wiem ale nie bardzo dokładnie” to
podbiał nie nadje się do użytku rzekłbym domowego ze względu na warunki
suszenia uprawę oraz zastosowanie. Jest to ciekawa roślina (uwaga ekspansywana)
do ogrodów naturalistycznych, a jej ozdobne liście i bardzo wcześnie
rozwijające się kwiaty (ale nie w lutym tylko w marcu) sprawiają że jest cennym
nabytkiem w ogrodach naturalistycznych. W europie - ale tej prawdziwej -
liście podbiału są stosowane na sałatki wiosenne lub jako dodatek do zup. Są
one podobnie jak liście wielu rozwijających się wczesna wiosną roślin
doskonałym dodatkiem uzupełniającym po zimowe niedobory witamin. Jako zioło był
stosowany już za czasów Hipokreatesa i jest z pewnością jednym z najdłużej
stosowanych środków wykrztuśnych. Ale jego przygotowanie zostawmy zielarzom i
aptekom – ziołami można również sobie mocno zaszkodzić więc ostrożnie z
leczeniem!
Jurek

Tykwa
Witam:-)
Czy ktoś z was hodował w swoim ogrodzie lub przy domu Tykwę? Nie wiem czy ta roślina pochodząca z Afryki u nas dobrze rośnie. Widziałam na Allegro nasiona nawet w cenie 0,80zł za sztukę (wydaje mi się niedrogo bo przeważnie kosztują od 1zł wzwyż) ale nie wiem czy warto inwestować (12zł też pieniądz). Bawiłam się w hodowlę dyni ozdobnej, czy z tykwą postępować tak samo (pochodzi z rodziny dyniowatych). Czy warto kupić? Podzielcie się swoim doświadczeniem:-)
Pozdrawiam:-)

Mech japoński
Mam wielką prośbę :)
Otóż, zauroczona pięknem mchu japońskiego w Ogrodzie Japońskim, postanowiłam
również na swojej działce obsadzić nim część ogrodu. I po 2 latach mam już
ok. 15 m2 pokrytych tą rośliną.
Ale niestety - również tyle do plewienia z samosiejek chwastów i roślin
ozdobnych. A w tej chwili jest to dla mnie problem, gdyż ręczne plewienie
jest dla mnie uciążliwe i przegrywam (a wraz ze mną - mech) w tej nierównej
walce.
Próbowałam szukać w handlu środka na chwasty w mchu, ale widziałam tylko
wielkie oczy personelu (oczywiście, w tym momencie zapraszałam do Ogrodu
Japońskiego).
Dlatego zwracam się z wielką prośbą o podanie nazwy preparatu jaki może być
używany do usuwania samosiejek z mchu japońskiego.
Pozdrawiam :))
JM

AZOFOSKA do wszystkiego ?
Mam duży ogród a wnim wiele roślin ozdobnych głównie iglaków, a także
rododendrony ,róże, datury, canny, pelargonie . Denerwuje mnie kupowanie do
każdej rośliny innego nawozu. W sklepie ogrodniczym mam zawsze dylemat co
wybrać ? Do datur stosuję azofoskę i świetnie po niej rosną. Czy można
zastosować azofoskę również do innych, wyżej wymienionych roślin? Jeżeli jest
to możliwe, to w jakiej ilości i czy wystarczy raz w roku na wiosnę? Ile
sypać i jak często do korytek o dł.60 cm w pelargonie? Z góry dziękuję za
wszystkie informacje. Pozdrawiam!

kachna.bubu napisała:

> Mam duży ogród a wnim wiele roślin ozdobnych głównie iglaków, a także
> rododendrony ,róże, datury, canny, pelargonie . Denerwuje mnie kupowanie do
> każdej rośliny innego nawozu. W sklepie ogrodniczym mam zawsze dylemat co
> wybrać ? Do datur stosuję azofoskę i świetnie po niej rosną. Czy można
> zastosować azofoskę również do innych, wyżej wymienionych roślin? Jeżeli jest
> to możliwe, to w jakiej ilości i czy wystarczy raz w roku na wiosnę? Ile
> sypać i jak często do korytek o dł.60 cm w pelargonie? Z góry dziękuję za
> wszystkie informacje. Pozdrawiam!

Sława!

Do rododendronów zaleca się 30% dodatek siarczanu amonu.

Polecam również dolistne florovit oraz pinivit ( do iglastych) bo najtańsze i
sprawdzone...

Pozatem ściólka leśna oraz komposty naturalne naśladujące ściólki leśne.

Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
www.pajacyk.pl
Ignorant
+++

Prawdopodobnie Amadyn ma racje, co do wrazliwej konstytucji camellii wzgedem
mrozu. To jest glos rozsadku.

Sam nie mam innych juz informacji na temat tego krzewu, oprocz lakonicznego
stwierdzenia w holenderskim leksykonie krzewow ozdobnych, ze:

"w zasadzie jest to roslina zbyt wrazliwa na hodowle w naszych warunkach
(holenderskich, ktore sa podobne do belgijskich i brytyjskich), ale w zacisznym
miejscu ogrodu i przy pewnej ochronie (czy ma na mysli zimowe okrywaniea?) moze
wyrosnac na spory krzak - nie wiekszy niz 1,5 metra. Najlepsza odmiana na
nasze warunki (NL)jest CAMELLIA JAPONICA ELEGANS o pol pelnych (mozna tak sie
wyrazic?) rozowych kwiatach."

Ja mieszkam w Brukseli, niezbyt daleko od morza. Klimat jest tu stosunkowo
lagodny, chociaz bywaja mrozy, nawet spore, przykladowo -17 stopni, zdarzylo
sie rok temu przez pare kolejnych nocy - ale okresy mrozow sa raczej
krotkotrwale.
Wtedy podmarzly mi tylko krzewy laurowe, ale na szczescie odbily. Teraz juz
wiem, ze nie wytrzymuja mrozow.
Natomiast camelii zupelnie nic sie nie stalo.

Moja mala rozowa camellia (1,20 wysokosci) stoi w zacisznym miejscu - w cieniu
starego drzewa, od zachodniej strony domu i jest oslonieta wielkimi
rododendronami od polnocy. Wiec wlasciwie wszystko wedlug zalecen stron
ogrodniczych BBC.

Ja chyba na Twoim miejscu jednak zaryzykowalbym kupno i hodowle, bo zawsze
mialem slabosc do zimozielnych krzewow o efektownych kwiatach.
Ewentualnie takim sposobem jak pisze Moonalisa1.

Powodzenia i wlasciwej decyzji ;O))
etbl

ogród dendrologiczny w Glinnej
Po raz pierwszy w tym roku (bywałem tam w latach ubiegłych) byłem w ogrodzie
dendrologicznym w Glinnej koło Starego Czarnowa, powiat Gryfino woj.
zachodniopomorskie. Na wstępie zaskoczył mnie widok alejek wysypanych
żwirkiem, oraz obramowania alejek wykonane z drewnianych kołków. Wspaniałym
widokiem napawały się moje oczy gdy widziały kwitnące magnolie i azalie, a
także kwitnący złotokap i dawidia chińska- drzewo chusteczkowe. Jest też
kilka okazów drzew mamutowców olbrzymich. Widać jest także wiele nowych
nasadzeń krzewów ozdobnych i drzew. Polecam wszystkim miłośnikom roślin
wizytę w tym ogrodzie w czasie jazdy w kierunku morza trasą A3.

To oczywiście jodła zblizona do koreańskiej. Piszę zbliżona bo ostatnio mnie
uświadomił szef arboretum panowskiego w Powsinie, że czyste koreanki są tylko
wtedy gdy od początku do końca przypilnujemy czystości prokreacji. Koreanki
dość łatwo się kundlą i prawdopodobnie są to Arnoldy albo coś podobnego. Ta
piękna śnieżnobiała bekiesza igliwia jest rzeczywiście rewelacyjna, szczególnie
na wietrze. Podobne do nich z tego są tylko tuje koreańskie i kongijskie.
Przyznam się z bólem, że mi w podobny sposób padły 2 lata temu w ogrodzie dwie
półtorametrowe wieloletnie koreanki: "Horstman Sielberlocke" i "Kórnik" obydwie
z kolekcji Kazimierza Kulasa i nie wiem naprawdę dlaczego.
Proszę zadzwonić do dra Szydły do SGGW do Katedry Roślin Ozdobnych może coś
poradzi.
Andrzej

Ściółkowanie ogrodu ozdobnego agrowłókniną?
Witam i pytam: czy ktoś to juz robił? Mam ogród, profesjonalnie założony i
piękny (choć większość roślin to na razie 20-30cm "maluchy") i serdecznie
dość plewienia! Powierzchnia do plewienia jest spora, to co oczyszczę to od
razu zasypuję korą ale i tak po jakimś czasie chwaściska wyrastają...
Pomyślałam, że tam gdzie jeszcze kory nie ma rozłożę czarną agrowłókninę i
dopiero przysypię, ale nie wiem jak to się sprawdzi - czy kora nie będzie
spadać (niektóre rabatki są pagórkowate) i co z ewentualnym późniejszym
nawożeniem? i jak z przepuszczalnością wody? Gdyby to sie udało to w
przyszłym roku potraktowałabym w ten sposób resztę rabat (bo przecież chyba
nie będę zdejmować już rozsypanej kory?)i byłby spokój do czasu aż rośliny
się rozrosną i same zasłonią ziemię.
Sama jestem bardzo początkujacym ogrodnikiem i każda rada jest dla mnie
cenna, więc z góry dziękuję za odpowiedź :)

Tuje są chyba najpopularniejszymi roślinami iglastymi na żywopłoty i szpalery
ale znowu posadzone z trzech stron działki stworzą takie monotonne zielone
ogrodzenie. Jeżeli na środku działki nie planujecie jakiejś specjalnej
kompozycji z wiekszych roślin a ma być skalniak i kilka drzewek, jakieś
iglaczki i pewnie trawnik, to właśnie rośliny posadzone na brzegach ogrodu mają
stworzyć coś ozdobnego i zarazem praktycznego. Proponuję żywopłot nieformowany
(niestrzyżony)z kilku gatunków o różnych pokrojach i sile wzrostu. Mogą być
wspomniane tuje jako rośliny o pokroju pionowym, cisy - są różne odmiany o
różnyc pokrojach, jałowce- tu też jest duży wybór. Z roślin liściastych:
berberysy,ogniki,irgi, derenie,kaliny,krzewuszki i wiele innych. Sporo roślin
liściastych można kupić z gołym korzeniem za niedużą kasę a rosną szybko i
dorastają do oczekiwanych 2-3m. Derenie wystarczy posadzić co 1-2m, bereberysy
co 0,5 m. Proponuję wybrać 2-3 gatunki, które najbardziej wam się spodobją i
posadzić je przemiennie, lub nieregularnie poprzeplatać. Można połączyć
zimozielone tuje z liściastymi.Taki żywopłot będzie ciekawszy,będzie miał
niergularny pokrój, będzie zmieniał się w ciagu roku- przebarwiał się, kwitł, a
zimą wpuści więcej słońca do ogrodu. Przy zakupie dużek ilości roślin z gołym
korzeniem można wynegocjować cenę oko.ło 1,5- 2,00 PLN za sztukę a można
znaleźć jeszcze tańsze.

Pozdrawiam

Tomek

proszę o radę
Od dwóch miesięcy jestem posiadaczką domu i ogródka, który był
baaaardzo "zapuszczony", chwasty sięgały moich kolan, część ogrodu już
uporządkowałam, ale został mi jeszcze jeden zakątek i mam pytanie czy jeszce
mozna go potraktować ROUNDUPEM, wogóle kiedy i do kiedy mozna go stosować,
czy są jakieś inne środki (prócz praca własnych rąk) zwalczania chwastów,
dodam, ze w kącie gdzie te największe chwasty rosną nie mam zamiaru sadzić
żadnych roślin jadalnych tylko ozdobne
Pozdrawiam
D.

Zwracam uwagę, że ogrodnik w swoim ogrodzie to też istota żywa, podlega
ochronie przed kretami, nornicami, chorobami i wszelką inną zarazą.Nie należy
pod nim kopać dołków, niszczyć tego co z trudem wypracował, zjadać tego co
posadził.
Ci którzy mszyce gniotą palcami, mają ugory i tam gapią się na kopce i dołki
oraz zielska mało wartościowe pod względem ozdobnym i użytkowym, są raczej mało
kompetentni do wypowiadania się o ogrodach, w których każda roślina jest
małym skarbem.Czy truje się szkodniki pestycydami czy tytoniem, dla trutych
to mała różnica.To nie ekologia, to ekobzdury.
Pozdrawiam.Mirzan

abstrakt2003 napisał:
>
> Zaakceptuj fakt że są ludzie którzy dostrzegają piękno tam gdzie ty nawet nie
> raczysz spojrzeć.
>
A skad wiesz jakie ja mam poczucie piękna oraz gdzie rzucam spojrzenia? :-)
>
> To zupełnie inna filozofia życia. Dla ciebie to chwasty, szkodniki, samo zło!
>
Natura nie jest zła, ani dobra. Ona po prostu jest. Porwanie z karmnika sikorki
przez myszołowa nie jest ani okrutne i złe ani dobre. Jest naturalne.
Drapieżnik musi jeść, żeby żyć a sikorki mają liczne potomstwo.
>
> Mjot dostrzega jednak coś zupełnie innego! Dla niego są to takie same rośliny
> ja te które ty "kochasz". On potrafi dostrzec ich piękną (faktem bezspornym
> jest że wiele chwastów to naprawdę piękne rosliny)
>
Ta sama roślina może być ziołem w runi łakowej, rośliną uprawną lub ozdobną w
ogrodzie albo chwastem w uprawie innych roślin. Każda rzecz ma swoje miejsce.
Miejscem chwastów jest kompostownik.
>
> Może z nim się nie zgadzać ale powinieneś szanować poglądy Mjota tak jak on
> szanuje twoje.
>
Szanuję cudze poglądy choć niekoniecznie je podzielam, czemu daję wyraz. :-)
Enlilu

Co to jest ogród?
„...15 arów cebul lilii-do 50 szt na 1m kw ok 200 odmian lilii i ok 200
własnych krzyżówek”
„Teraz wszystkie rośliny sadzę w koszach plastykowych, w butlach 5 litrowych po
wodzie mineralnej, mam setki tych pojemników”

Hm...
Wyraźnie polanka ma odstaje od założeń obecnie obowiązujących a wyżej
przytoczonych.
Mało tego! Mnie ignorantowi założenia owe zawsze kojarzyły się nie z ogrodem a
z gospodarstwem produkcyjnym i to intensywnym.

„Ci którzy mszyce gniotą palcami, mają ugory i tam gapią się na kopce i dołki
oraz zielska mało wartościowe pod względem ozdobnym i użytkowym, są raczej mało
kompetentni do wypowiadania się o ogrodach

Joj! Ileż to razy ja durny zachwycałem się ugorami właśnie i w swej tępej
nieświadomości dopatrując się w nich piękna...
Toż ja nieszczęsny nawet chrabąszczem o zgrozo! się zachwycałem i mniszkiem!
Wygląda na to, iż nie powinienem tu miejsca jakże cennego zajmować...
Na szczęście to jest „forum”... no chyba że okaże się, iż pojęcie to zupełnie
inne ma już znaczenie.

Najniższe ukłony!
Za stary już chyba by pojąć „nowe” M.J.

mjot1 napisał:
>
> Joj! Ileż to razy ja durny zachwycałem się ugorami właśnie i w swej tępej
> nieświadomości dopatrując się w nich piękna...
> Toż ja nieszczęsny nawet chrabąszczem o zgrozo! się zachwycałem i mniszkiem!
>
Widzę, że wrażliwy jesteś na piękno. :-) Tylko nie wiem do czego potrzebny Ci
jest ogród skoro wystarczyłoby wyjść poza opłotki, żeby napawać się naturalną
urodą przyrody ojczystej. Esencją ogrodów jest uprawa różnych roślin:
ozdobnych, warzywnych, owocowych a nie zapuszczanie ugorów.
Enlilu
Enlilu

A dlaczegóż by nie?
A dlaczego by nie pogaworzyć tak o niczym? Wszak długie wieczory a i tradycja
sprzyjają.
Powiadasz Waść, że tasznik odpada. Hm... Czyż doprawdy dręczenie krzyżowe
tasznika zakazanym jest?
Że bezużyteczny? A cóż to jest roślina bezużyteczna? Kto to ustala i któż
zatwierdza?
Czyż kierując się wyżej zasugerowanym prawidłem nie mam prawa sądzić, że
baaardzo dawno temu to wszystkie rośliny bezużytecznymi były?
A jeślibym zaczął kombinować z pokrzywą to nie mam prawa uzyskać roślinki nie
dość, że użytecznej (ileż w niej dobra przecie siedzi) to jeszcze i ozdobnej
przydając jej listkom barw różnistych? A kto wie może nawet jeszcze i przeciw
wrogom dzielnie stającej?

A za kwiatki szczere i serdeczne dzięki.
Cóż... Polanka ma jakoś tak mało szlachetna...
Ot gania tu zwierzaków kilka, które to nie mając ograniczeń mogłyby zniszczyć.
Mam kilka drzewek przywleczonych zza płota czyli z lasu. Mam też kilka
owocowych ku uciesze ptactwa leśnego. Mam też zagonik niewielki kąkoli. Miałem
też różyczkę, ale mi ją sarniątko pożarło. No i owad wszelaki z szerszeniem
włącznie ma u mnie azyl.
Więc sam Waść pomyśl jak w otoczeniu takiego pospólstwa mogłaby się czuć
roślinka szlachetnie urodzona...

Ach! I proszę łaskawie zauważyć żem taktownie ni jeden raz w stosunku do mojej
polanki nie użył słowa „ogród” :-)

Najniższe ukłony!
I z wyrazami szacunku M.J.

giwia napisał:

> Mam zamiar pożegnać forum Ogród, bo ich czepialstwo mi zbrzydło Ile razy
> miałbyś ochote pogadać o roslinach ; zapraszam na priv. Ponieważ - jak Bóg
> pozwoli, blisko naszej działki będziemy za rok , dwa teraz się uczę
> teoretycznie .Może wiesz jakie są szanse wyhodowania ziemniaków z nasion?Mam
> mieć namiar na miejsce skąd można kupić nasiona ciekawych odmian/ niestety za
> oceanem

Nie przejmuj się, na innych forach też są zgrzyty.nie da się tak zrobić,
aby wszyscy lubili kreta, albo wszyscy byli jego wrogami.
Nie wydaje mi się, aby hodowla ziemniaków z nasion była wydajna.Takie hodowle
są prowadzone, aby uzyskać rosliny wolne od chorób.Ale są inne psiankowate
ciekawe, w tym roku miałem Solanum mammosum i Solanum quitonense.
Zawsze chętnie pogadam o roślinach, szczególnie lubię ozdobne.Nasiona też
dostaję czasem z zagranicy,chętnie wymieniam.
Pozdrawiam.Mirzan

e_kwiatuszek napisała:
>
> pojawily w moich kwiatach ziemiorki, znalazlam na forum, ze mozna podlac
> kwiaty preparatem o nazwie basudin, chcialam sie dowiedziec w jakich
> proporcjach roozrobic ten preparat, w ulotce jest napisane tylko ja zrobic dla
> roslin warzywnych w ogrodzie, wiec nie wiem jak sie dotego zabrac
>
Basudin 25 EC - podlewa się rośliny ozdobne roztworem 0,15%, tj. 1,5 ml.
preparatu na litr wody.
Enlilu

Program Wirtualny Ogród LE (Limitowana Edycja) jest specjalną w pełni funkcjonalna
wersją polskiego programu do projektowania ogrodów przygotowanego przy udziale
wybranych szkółek roślin ozdobnych.
Katalog roślin obejmuje wyłącznie gatunki i odmiany produkowane przez szkółki
należące do Związku Szkółkarzy Polskich

Dystrybutorem pełnej wersji amatorskiej jest:

Agencja Promocji Zieleni
tel./fax 0-22 435 47 20 (21)
al. Jana Pawła II 80 lok. 71, 00-175 Warszawa
www.zszp.pl, e-mail:zszp@zszp.pl

O bażynie już raz tu pisałem ale powtórzę wiadomość. Bażyna lekko przypomina
pokrojem wrzos o liściach podobnych do borówki czerwonej lecz nieco mniejszych.
Rośnie w różnych miejscach przeważnie na kwasnych torfowych glebach, a także w
suchych lasach na wilgotnej kwaśnej ściółce z igieł sosnowych tworząc szerokie
niskie kępy. Rośnie bardzo wolno a owocuje rzadko. W ogrodzie powinna mieć
słoneczne stanowisko i co ważne ciepłe, a podłoże kwaśne najlepiej dla roślin
wrzosowatych. Kwiatki niewielkie, różowawe nie mają większego znaczenia
ozdobnego. Roślina do nasadzeń głównie jako element ogrodów wrzosowych lub
zadarniająca w widnych miejscach pod różanecznikami i na obrzeżach
naturalistycznych nasadzeń leśnych.
Jurek

wcyrku1 napisał:

> Jednym z lepszych sprzedających jakich spotkałem w Polsce jest firma "Kulas"
> zlokalizowana przy Ogr.Botanicznym we Wroclawiu.

Wiesz przyznam sie szczerze że coraz mniej mi sie podoba P.Kazimierz i jego
firma. Ona ma siedzibę w Pisarzowicach (www.kulas.pl)pod Opolem. Znam go z
dawniejszych warszawskich wystaw "Zieleń jest życiem" w Ogrodzie Botanicznym w
Powsinie lub na terenach SGGW na Ursynowie. On jest od kilku lat wyłącznym
dostawcą roślin ozdobnych do Centrum Ogrodniczego przy Powsinskim Ogrodzie
Botanicznym PAN. Sam mam sporo z jego szkółek. Kilka razy zwracałem się do
niego w sprawie ,materiału który dostarczał do powsińskiego centrum i ani razu
mi nie odpisał, on lub jego ludzie a chodziło o błędne nazewnictwo roślin. No
trudno...
Skąd znasz sklepik przy Ogrodzie Botanicznym we Wrocławiu? Mialem tam znajomych
nazwiskiem (chyba) Hrabec. A w ogóle Wrocław jest dla mnie w zastępstwie Lwowa
miastem rodzinnym.
Andrzej

irezyna
Mam 2 gatunki, bo zwinelam sadzonki z uczelni, namnożyłam tego strasznie i nie
wiem, co dalej. Zeszla zime przetrwaly w domu, nie mam pojecia, co z tym
robic, w gazetach milcza, wiem ze byly stosowane w kwietnikach dywanowych w
ogrodach francuskiech - i tyle. Co one lubia i na jaka wysokosc dorastaja?
Przezyja w grncie w Krakowie? Pokazywali nam na zajeciach jak 'rosline
rabatowa, ozdobna z lisci i rozmnazana przez sadzonki pedowe'. I tyle sie
dowiedzialam.:(
pozdrawiam
egaheer

Dzieki za odpowiedz. Ten ogrod jest na zaliczenie i pani doktor z Katedry
RoSlin Ozdobnych sobie wlasnie wymyslila ze ja mam robic ogrod naturalistyczny
trawiasty przy dworku @@ inne osoby z grupy projektuja jakies bardziej
tradycyjne typy ogrodu na takiej dzialce 50x100m. wlasnie mam problem z
wymysleniem czegos sensownego na tak malym obszarze, bo tam wszystko wychodzi
malo naturalistycznie. no nic, bede walczyc dalej ;).

Uzup. do moich wpisów w spr. oszkl. tarasu
Zabudowa tarasu i dom wybudowane niecałe 20 lat temu. Oszklenie podwójne
zespolone ale na kit więc teraz się sypie już wymaga naprawy. Konstrukcja
metalowa "ocieplona" drewnwm - teraz już wszystko robi się inaczej. C.o. z
możliwością dowolnej regulacji temp wew. U góry jest okno uchylane oraz dwa
okna w oszkleniu bocznym - to rozwiązanie jest niezbędne i konieczne latem. Z
doświadczenia wiem że potrzebne jest jeszcze cieniowanie - takie wew rolety z
rzadkiej
tkaniny ale tego nie mam. Więc na lato maluję wałkiem niektóre szyby sufitowe
cienką białą farbą ktorą na jesień ścieram szmatą. Kiedyś ze wzgl na wielką
ilość foślin cieplolubnych zimą utrzymuwałem ok 15st ciepła ale taka dżungla
to same zmartwienia jak z tymi wypasionymi ogrodami /szkodniki i choroby/. A
już zwariować można z podlewaniem w doniczkach - jedno tak drugie siak. Dlatego
duże doniczki mam ze wskażnikiem wilgotności z takim pływakiem w rurce, to z
praktyki bo taki mój cykas latem w sońcu spozywa 8l wody co 2dni, a
zimą /+2st C/ 8l na 1,5 miesiaca. Bez takiego wskażnika przy wszystkich
pośrednich pogodach jest duże prawdopodobieństwo popełniania błędów w
podlwewaniu. Paprocie rosną we wszystkich dużych roślinach z wyjatkiem cykasa i
noliny. Po małych roślinach zostaly mi wiklinowe osłonki doniczek -widać na
zdjęciach. Ogródek przy domu 750m - sad pomieszany z ozdobnym na całości
trawnik, działka rekr. 600m w lesie i ten " zimowy ogród", pies, kot to dla
takiego lenia jak ja chyba wystarczy. Zabawa w zdrowie -bardzo skuteczna. No i
jeszcze fotografia też amatorska ale?

Niestety nie znam, gdy zakładałam ogród nie miałam jeszcze netu. Teraz wiem, z
10-letniego doświadczenia że, moje własne pomysły były najlepsze. Ja w moim
ogrodzie czuję się dobrze, a o to przecież chodzi. Nigdy nie zgodziłabym się
żeby ogród projektował mi fachowiec, to byłby wtedy jego ogród. Jeśli jakaś
roślina podoba ci się to napewno będzie u ciebie dobrze wyglądać.
Mieczyki są piękne. Są też wysokie - lubią się "kłaść", ja swoim daję podpory.
Sadzę je gęsto, wbijam trzy kijki(najlepsze są bambusowe, wytrzymują wiele lat)
i lekko obwiązuję sznurkiem. Polecam dalie, pięknie kwitną - są atakowane przez
mszyce, trzeba pryskać. I kanny, dużo kolorów, dorastają do 1.5 - 2.0 metra.
Najlepiej już teraz posadzić je do doniczek a do gruntu po "zimnej Zośce".
Kocimiętka - kwitnie cały sezon, sama się rozsiewa i zimuje w gruncie. Irysy,
nawet jak przekwitną zachowują ozdobne liście (te z kłączy).Liliowce, tak piękne
że chciałoby się ciągle na nie patrzeć. W cieniu pod drzewami konwalie, szkoda
że tak krótko kwitną. Malwy pod płotem... Wiosno, czekamy na ciebie!

Mysle ze czesc bylin tez moze znalezc miejsce w Twoim Ogrodzie, pomysl nad
zadarniającymi bylinami, troche ich jest, ladnie wygladaja w duzej "kupie", a i
wsrod cebulowych sie znajda takie odmiany ktorymi za bardzo sie nie trzeba
zajmowac, ktore podlegaja naturalizacji i nie wplywa to jakos niekorzystnie na
ich wyglad, tu chyba najlepiej byloby jakies odmiany botaniczne... W anglii na
trawnikach od ilus juz lat na pasach miedzyulicznych rosna krokusy,
wrrr...zapomnialam jak sie po poslku nazywaja te roslinki :( poszukam pozniej,
jesli masz cien i troche lepsza ziemie, to moze cebulica hiszpanska bodajze
(ang. bluebells. Ja bym sie zastanowila najpierw nad drzewami i krzewami
ozdobnymi do ogrodu, jest teraz olbrzymi wybor, zajma troche miejsca, dadza
cien w ktorym moga rosnac pozostale rosliny...
Nie poddawaj sie latwo, ale tez poproszenie o porade fachowca wg mnie nie
bedzie niczym uwlaczajacym, ani poddaniem sie walkowerem. Jesli fachowiec
bedzie dobry (oby tak bylo)to z jego pomoca zrobisz mniejsza ilosc bledow, a
tym samym zniechecenie, ktore zawsze w ktoryms momencie chyba kazdego z nas
ogarnia, gdy to co uzyskalismy nie odpowiada naszej wizji, bedzie mniejsze. Mam
tylko nadzieje że wśród fachowców w tej materii sa prawdziwi fachowcy, anie tak
jak w wiekszosci sklepów zoologicznych "fachowcy".
Trzymam mocno kciuki, bo ogrod daje radosc i warto jest sie meczyc w tym
ogrodzie :)
Monika


Z krzewów pasujących do róż proponuje posadzić pięciornik lub niskie odmiany
irg. Pięciornik można strzyc tak aby przednia cześć nasadzeń była niska zaś
tylna – ta przy żywopłocie – wyższa tak aby osłaniała pędy róż które często
gubią liście w dolnej części. Po irgach i pięciorniku możesz chodzić nie będą
więc przeszkadzały w pielęgnacyjnych cięciach róż. Można tez dosadzić te
gatunki bylin, które dobrze rosną na suchej glebie (róża osusza teren ale na
glebach wilgotniejszych dobrze będą rosły również inne byliny). Pamiętaj, aby
dobierać je do stanowiska , nasłonecznienie, gleba mikroklimat ogrodu. Z tych
najpopularniejszych bylin to :czyściec wełnisty, gęsiówka alpejska, macierzanka
piaskowa, rojniki, rozchodniki, smagliczka skalna i wiele innych gatunków
doskonale tez wyglądają ozdobne gatunki traw szczególnie te większe tworzące
kępy. Z roślin jednorocznych te nie wymagające zbyt dużej ilości zabiegów
pielęgnacyjnych takie jak: aksamitki, lobularia nadmorska, kocanki włochate,
lobelia przylądkowa, pelargonia rabatowa, portulaka wielkokwiatowa, szałwia
błyszcząca, żeniszek meksykański, starzec, bratek ogrodowy. Oczywiście ponieważ
nie napisałeś jak chcesz aby te nasadzenia wyglądały trudno cios doradzić
bardziej szczegółowego.
Jurek


Cunninghamia lanceolata

Kaninghamia chińska. Bardzo rzadko spotykane iglaste drzewo ozdobne z górskich
lasów Chin i Taiwanu, dorasta do 17 m wysokości. Ma egzotyczny wygląd:
szydlaste, wygięte igły są podobne do igieł araukarii, ale znacznie większe (
do 7 cm długości), koloru niebieskozielonego. Drzewo tworzy od 3 do 5 pni i ma
kształt stożkowaty. Bardzo dobrze znosi przycinanie. Zadowala się każdą
przeciętną glebą ( z wyjątkiem suchych lub podmokłych). Może rosnąć w gruncie w
Polsce zachodniej i na Pomorzu, na pozostałym obszarze jako roślina doniczkowa
do ozdoby tarasu lub ogrodu (zimująca w pomieszczeniu). Lubi miejsca słoneczne,
osłonięte, nie znosi suszy. Wzrost szybki.

aja9

he, he, dziś wszystkie siły poszły do ogrodu. Pierwszy raz wezwliśmy lekarzy
przyrody, brygadę ogrodniczą , fachowców czyli Edwardów maszynoręcznych.
Odbywało się głośne strzyżenie czyli przyrodniczy zakład fryzjerski, ścinanie,
wygładzanie, modelowanie roslin, drzew i wszystkiego co bylo pod ręką, bo
chlopcy się tak rozochocili, że nawet mlodziutkie krzewiki modelowali ogromną
maszyna. Biedne roślinki, prawie łyse, ale ślicznie wyglądają , są teraz
zadbane , uczesane i kształtne, jedne prostokątne , jedne są teraz kulą. Można
je teraz porównać do mebli. Zadowolona jestem, taka odnowa i kuracja należała
im się, szczególnie pod nóż poszedł żywopłot, tyle lat się z nim mordowałam, a
tu ciach-ciach i prostokąt zrobiony. Pożniej ognik pod nóż, poszly ozdobne
korale, tak sie napłakałam nad nimi, bo w jesieni były wielką czerwoną ozdobą,
jak pamiętacie w święto zmarłych musiałam wartę nad nimi trzymać.
To się nazywa zapanowanie nad bujna naturą, teraz kosmetyka i lux. Przede mną
wielkie mycie okien zostało. Pewnie będziesz wczasował jd, a ja będe
dopieszczać okna :)

jd- jak będziesz w ogrodzie botanicznym, spójrz teraz własnie na perukowce,
najlepiej to wybierz się z całą rodziną na wycieczkę niedzielną. Po takim
zwiedzaniu i obyciem się z naturą ,lepiej Ci będzie unieść poniedziałek.

headline napisała:

> Teraz spojrzalam na zdjecie! Pamietam ten pioropusz! Widywalam te rosline
> czesto rosnaca dziko na polach i łąkach! Czy to mozliwe?
>
Częściowo- rodzaj Amaranthus - szarłat - obejmuje kilka gatunkow. Sa takie dziko
rosnące w Polsce, jako chwasty -przeważnie małe, zielonkawe, są też odmiany
ozdobne, uprawiane w ogrodach, bordowe, żółtozielone i wielokolorowe.
Eksperymentuje sie też u nas z uprawą tego 'zbożowego', wyniki sa niezłe pod
warunkiem że pogoda dopisze, a z tym różnie bywa:/ Puscili nam kiedys film na
zajęciach, to się powymądrzałam, a co:)
pozdrawiam
egaheer

Policealna Szkoła Architektury Krajobrazu
BEZPŁATNA POLICEALNA SZKOŁA ARCHITEKTURY KRAJOBRAZU w RADZYMINIE -
www.zstz.neostrada.pl
Szkoła umożliwia uzyskanie umiejętności w zakresie:
* komputerowego i odręcznego projektowania ogrodów oraz innych typów terenów
zieleni
* realizacji projektów w terenie
* ochrony i konserwacji zabytkowych założeń ogrodowych

Warunkiem podjęcia nauki jest posiadanie świadectwa ukończenia szkoły średniej.
Uczniowie zamiejscowi mogą korzystać ze szkolnego internatu.

Absolwenci mogą być zatrudnieni na różnych stanowiskach:
* w miejskich i prywatnych przedsiębiorstwach zieleni
* w pracowniach projektowania
* w przedsiębiorstwach zajmujących się produkcją roślin ozdobnych
* mogą również zakładać własne firmy projektowe i wykonawcze

Absolwenci, po ukończeniu dodatkowych studiów i kursów mogą uzyskać dodatkowe
uprawnienia: budowlane, bukieciarskie i dekoratora wnętrz.

ADRES SZKOŁY: 05-250 Radzymin, Aleja Jana Pawła II 18
NR TEL.: 0 227 866 302
MAIL: zstz @ neostrada.pl
URL: www.zstz.neostrada.pl

Dojazd Autobusem do Zespołu Szkół Terenów Zieleni - należy wysiąść na
przystanku: 'Radzymin, D.A.'
- www.autobusowyrozkladjazdy.pl/92316
- www.pks.ostroleka.pl

Ja też się cieszę tą wiosną. Szkoda, że jest taka krótka. ;(

Jestem ciekawa Twojego ogrodu. Może uda Ci się zrobić zdjęcia. Swoje
zamieściłam m.in. na www.webshots.com. Po włączeniu komputera, mogę oglądać je
w formacie wielkości mojego monitora.
Mój głód ogrodem wciąż jest nienasycony. Wszystko prace wykonujemy
własnoręcznie. Zainteresowanie jednak przejawiam roślinnością wieloletnią.
Sezonowej zmiany "kwiatostanu" nie biorę pod uwagę. Wynika to chyba z tego, że
kiedyś na swojej działce miałam dosyć pokaźny ogródek warzywny i zraziłam się
do ciągłego pielenia, wkopywania, wykopywania, zimowego przetrzymywania........
Kwiaty mają bardzo krótki swój żywot, a przekwitłe działają na mnie
przygnębiająco, zaś na roślinach wieloletnich po okresie ich "wzniosłości"
pozostają jeszcze piękne i ozdobne liście. Podziwianie tych pięknych,
jednorocznych kwiatów zostawiam na obce ogródki. Tylko proszę mnie nie
krytykować za to. To taki mój uszczerbek w miłości do mojego ogrodu. Taki
defekt. ;(

Wzbudziłeś moje zainteresowanie czarnym bzem, a zwłaszcza, że wcześnie
wykazałam w stosunku do bzu pewną indolencję. Mam tylko jakieś jedne misterne
drzewko. Spróbuję go zdobyć :)
Dzisiaj u mnie słonecznie, chociaż niebo jest troszeczkę ołowiane. Pogoda dobra
na sadzenie nowych roślinek w ogrodzie. A może i wieczorkiem jakiś grillek
będzie z karkóweczki....;)
Pozdrawiam.

Ja również polecam Rogów - mozna chyba ze Skierniewic podjechac pociągiem. I
jest fajniej niż w Powsinie - (arboretum wcale nie jest mniejsze - w Rogowie
jest po prostu więcej upraw leśnych, a w Powsinie - roślin ozdobnych).
A w Nieborowie - też jest sympatycznie - pałac, ogród, stadnina koni.

Przepękla
Poprosiłem o wyjaśnienie pana Jerzego Woźniaka opiekującego się eksperckim
forum Ogród

Otrzymałem od pana Jerzego e-mail - serdecznie dziękuję!

jerzy.wozniak napisał:

> Błędna nazwa, roślina ta należy do rodzaju Momordica, jest to jeden
> z rodzajów roślin spokrewnionych z ogórkiem należących do wielkiej rodziny
> Cucurbitaceae. O uprawie tych roślin pisałem niedawno w piśmie "Wszystko o
> roślinach" Ma ona polską nazwę przepękla i w uprawie znajdują się dwa
> gatunki - przepękla ogórkowaa (M. charantia) i przepękla pospolita (M.
> balsamiana). Rośliny należą do grupy zwanej sukulentami z kaudeksem i tworzą
> grubą podstawę łodygi. Górne, pnące pędy rosną okresowo zaś na czas suszy
> roślina magazynuje wodę i substancje zapasowe w kaudeksie, zaś pnące
> delikatne pędy zasusza. Uprawne dla jadalnych owoców oraz kolekcjonowane
> przez miłośników sukulentów jako piękne rośliny ozdobne (głównie M.
> rostata). To tak w skrócie jeśli coś więcej to można zajrzeć do "wszystko o
> roślinach" a także mogę dopisać dużo więcej.

ZUS,czyKRUS??
Mam zamiar zająć sie uprawą roslin ozdobnych -mała szkółka jako dział
specjalny produkcji rolniczej
i jednocześnie urządzać i pielęgnowac ogrody.

Czy mogę płacić tylko KRUS z działu specjalnego(szkółka) ,czy jednak muszę
płacic ZUS z działalnosci pozarolniczej(pielęgnacja ,sprzedaż rośłin)

Jak zrobic ,żeby było najtaniej?
(nadmieniam ,że mam mniej niż 1 ha ziemi)

Rogożnica jak najbardziej, tanio nie jest, ale jest wiele ciekawych roślin.
Jest taka szkółka w Jaworzynie Ślaskiej tylko nie pamietam adresu dokładnie,
gdzie roslinki sa naprawdę tanie i zdrowe. Kupilem tam thuje brabant o ile
dobrze pamietam za jakies 10 zł/szt gdzie tu w Wałbrzychu za to samo wołali po
20 zł. Stanowczo odradzam zakupy w marketach ( rosliny drogie i zaniedbane)
oraz miejscowych centrach( ceny!!). Jesli kupujesz wiecej opłaca sie pojechac
dalej. Jeszcze jedno ten ogrodnik w Rogoznicy miał kiedyś duzy wybór roslin
ozdobnych liściastych. Pozdrawiam !! W razie co pytaj bo ogród to moje hobby!

Nawozów zwierząt mięsożernych w rolnictwie/ do uzyźniania gleby nie stosuje sie,
z tego co wiem, nigdzie. Na kompost nie wyrzuca się ani mięsa, ani odchodów
kotów i psów - nie chodzi tylko o higienę itd, bo kompost czesto się stosuje na
małych powierzchniach, do roślin ozdobnych, nie tylko do warzyw. Gnije toto,
robactwo ściąga i ogólnie jest niezdrowe. A przejrzyj sobie kiedyś jakieś gazety
ogrodnicze, poszukaj artykułów typu 'pies w ogrodzie' - psi mocz wypala dziury w
trawniku, jest toksyczny dla iglaków, po psich kupach też zostają łyse plamy w
murawie...
Zaliczyłam przedmiot 'uprawa i nawożenie roślin ogrodniczych' i jakoś nic
pozytywnego o gównach drapieżników mi nie mówili, a wykładowcy byli raczej
nieprzesiąknięci wrogą ideologią... :>

Pigwowiec nie tylko zdobi
Często bywa mylony z pigwą, ale to tylko podobieństwo nazw. Wystarczy
przyjrzeć się obu roślinom, by już nigdy ich ze sobą nie pomieszać. Pigwa jest
drzewem o białych kwiatach, podobnych do jabłoni, a pigwiwiec raczej niskim
krzewem ozdobnym, kwitnącym w płomiennych barwach. Dzięki dekoracyjnym kwiatom
i liściom jest jednym z najpopularniejszych krzewów zarówno w ogrodach, jak w
parkach. Krzewy wyrastają do 1-1,5 m, są rozłożyste. Ich długie, pokryte
cierniami pędy dobrze pokrywają ziemię, uniemożliwiają wzrost chwastów. Kwiaty
pojawiają w się kwietniu lub maju. Nie tylko ich uroda powoduje, że pigwowce
są tak chętnie sadzone. Od września do października pojawiają się owoce - nie
zbyt duże, silnie pachnące i twarde, złote "jabuszka". Wprawdzie nie nadają
się do jedzenia na surowo, ale ich przetwory, np. dżemy, zawierają dużo
witaminy C oraz garbniki i związki mineralne.

Nadal czekam na odpowiedź jednej emamy, która chciała Ricinus Communis i zioła
mlekopędne.
Wkładki lakt. poszły, podobież Tantum rosa, wiekszośc smoczkow-te na początek.
Został mi jeszcze nowy smoczek Cannon Babysafe silikonowy średni i 3-
przepływowy,nowy smoczek Aventu nr2, 2nowe smoczki chicco gryzaki, jeden
kropelka, drugi tradycyjny -wykonane z jednego kawałka kauczuku-całe.

Chciałabym jakieś czasopisma o roslinach pokojowych, ogrodowych, drzewach,
krzewach ozdobnych, cos w te klimaty...kiedys było to moje hobby, potem
zaniedbałam, bo dzieci...chciałabym do tego wrocić, a tak wiele nowości po
kwiaciarniach i ogrodach, parkach...Może być też dobra kawa lub słodycze dla
dzieci, jestem otwarta na propozycje.

Gdy nie odezwie sie emama od ricinnusa i ziól, to ponowie posta.

Ania, mama trójeczki

Wszystie zioła mam w postaci sadzonek,nadających się do uprawy w ogrodzie.
Do mięty nie przywiązywałem większej uwagi, nie są dokładnie oznaczone.
Każda znich pachnie i zdobi.Mam jeszcze ciekawą roślinę - Agastache, pachnie
jak mięta, ale nie rozłazi się po ogrodzie, ozdobna i miododajna.
Suszu ani innych preparatów nie robię, najwyżej dla siebie.Ziolami
interesuję się, jako ogrodnik hobbysta.
Mirzan


Są pewnie takie wyjścia:

1. Opryskiwać co jakiś czas insektycydami zwalczającymi pajęczaki w uprawach
sadowniczych, ogrodniczych lub roślinach ozdobnych (szukaj w sklepach
ogrodniczych/rolniczych) /AMBUSZ 25 EC ?/

W tym artykule coś jest o pajęczakach:

www.farmer.pl/produkcja-roslinna/rosliny-ozdobne/zagrozenia_roslin_ogrodowych,62d0558ecec6de4aabb0.html
2. Kosić ogród kosiarką z koszem i trawę wywalać poza posesję

3. Zlikwidować miejsca zakrzaczone, zacienione, utrzymywać trawnik nisko przycięty.

Tu coś było o tych sprawach:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=60585333
Może coś to da........

usługi ogrodnicze Warszawa okolice
Wykonuję prace:

- zakładanie trawników, (trawniki siane, trawniki z rolki)
- wycinanie drzewek, drzew (karczowanie)
- przycinanie żywopłotów i krzewów,
- porządki w ogrodzie
- malowanie ogrodzeń
- koszenie trawy (jednorazowo, na telefon, stałe zlecenie)
- niwelacja i kształtowanie terenu (skarpy, pagórki, wzniesienia, wgłębniki,
obniżenia)
- przygotowanie gleby
- systemy nawadniające
- mała architektura
- nawierzchnie, ( ścieżki, podjazdy, miejsca na ognisko, tarasy,
podesty)
-podlewanie, montaż instalacji nawadniającej (zraszacze, linie kroplujące)
- oświetlenie (użytkowe, ozdobne)
- obsadzanie roślinami ( drzewa, krzewy, krzewinki, byliny)

tel. kontaktowy: 660956850
email: uslugipawelsky@gmail.com

WARSZAWA I OKOLICE!!!!

Prace OGRODOWE, Warszawa i okolice
PRACE OGRODOWE

Wykonuję prace:

-zakładanie trawników, (trawniki siane, trawniki z rolki)
-wycinanie drzewek, drzew (karczowanie)
- przycinanie żywopłotów i krzewów,
- porządki w ogrodzie,
-malowanie ogrodzeń
-koszenie trawy (jednorazowo, na telefon, stałe zlecenie)
-niwelacja i kształtowanie terenu (skarpy, pagórki, wzniesienia, wgłębniki,
obniżenia)
-przygotowanie gleby,
-systemy nawadnijące,
-mała architektura, (murki oporowe, pergole, treliaże, )
-budowa skalniaków
-nawierzchnie, ( ścieżki, podjazdy, miejsca na ognisko, tarasy,
podesty)
-podlewanie, montaż instalacji nawadniającej (zraszacze, linie kroplujące)
-oświetlenie, (użytkowe, ozdobne)
-obsadzanie roślinami ( drzewa, krzewy, krzewinki, byliny)

WARSZAWA I OKOLICE!!!!

Nelena , chyba będe słaba w tym temacie. Malwy znam tylko z obrazów, są
najwdzięczniejszym malarskim tematem. Choć widziałam je przy domach, są to
ogromne krzewy w dużą ilością kwiatów i w róznych kolorach. Kojarzą się
najczęściej z chatka wiejską i w takim otoczeniu najczęściej je malują.
To sa piękne letno-jesienne kwiaty i mało spotykane, ponieważ bardziej wszyscy
nastawieni sią na ozdobne rośliny wieloletnie. Taki własciwie mam ja ogród.
Bardziej się znam na roślinach ozdobnych ale wieloletnich.
pozdrawiam

szwager_z_laband napisał:

> jak sie niy myla to to je yngeltrompeta(?
>
> yngeltrompety som trujonce, choc piyknie wyglondajom, to cza na nie dowac
> obacht!

Tak , wiele roślin ozdobnych , pieknych jest trujących - ale sam lubczyk w
ogrodzie nie może rosnąć ;)

Jottka ma racje - rozowy pieprz nie jest skoligacony z jarzebina. Za to jest z
tej samej rodziny co sumak octowiec, ktorego widzialam w polskich ogrodach wiec
pewnie wszyscy go kojarza. Octowiec ma rozowe kwiatki przypominajace troche
kwiaty tawulki i wielopalczaste liscie; jest trujacy.

Jeszcze jedna drobna poprawka, red berry (czerwona borowka) to nie jest
cranberry! Redberry to rozowy pieprz. Owoce nabieraja rozowego koloru dopiero
jak przeschna. Dojrzale nieprzeschniete maja kolor czerwony. Redberry, znane
lepiej jako Christmas Berry, uzywane sa w USA jako roslina ozdobna stolow na
swieta bozonarodzeniowe (wiem, ze rozowieja bo co roku sprzatam je kiedy juz sa
rozowe, podczas gdy kupilam je tygodnie wczesniej krwisto-czerwone).

Tymczasem, cranberry to polska zurawina blotna, nie mylic z borowka brusznica
(po angielsku lingonberry). Amerykanska hodowlana zurawina blotna jest wieksza
niz ta w Polsce.

W koncu, jarzebina po angielsku to rowan, lub mountain ash. Kiedy mowa o
owocach czesto uzywa sie okreslenia sorb berry (slyszalam tez okreslenie sorb
tree, albo service tree na drzewka jarzebiny).

Przepraszam ze sie rozgadalam, ale jest juz wiosna – pomimo ze snieg na dworze –
i w glowie mam tylko plany ogrodowe: przegladam magazyny, kupuje nasiona,
narzedzia, wiosenne cebulki, planuje gdzie sadzic krzewy, a gdzie maciejke.
Najwczesniejsze nasiona bede siac w tym tygodniu. Nawet Cynamoonowe rogaliki
kruche musza troche poczekac... ;^) Usciski dla ogrodnikow w Polsce! Kochani:
sama radosc! :o)

Pierwsze polskie ziemniaki hodowano na Muranowie:)
Najprawdopodobniej uprawa ziemniaków w Polsce, początkowo jako roślin
ozdobnych, zaczęła się za czasów króla Jana III Sobieskiego. Po wyprawie
wiedeńskiej (1683 r.) przywiózł on sadzonki dla "najdroższej sercu
Marysieńki". Nie zdobył ich jednak, jak można by mniemać, podczas wojny
tureckiej, lecz podarował mu je cesarz Leopold I ze swoich ogrodów w Wiedniu.
W Warszawie zaczął je uprawiać ogrodnik Łuba, w ogrodzie na Nowolipkach.
Dostarczał je na dwór królewski i na dwory magnaterii polskiej już w czasach
panowania Augusta II. Powoli przyzwyczajano się do ich konsumpcji. Na większą
skalę zaczęto uprawiać ziemniaki w Polsce dopiero za panowania króla Augusta
III Sasa (1733-1763). Jędrzej Kitowicz w "Opisie obyczajów za panowania
Augusta III" poświęcił im jeden z rozdziałów, zatytułowany "O kartoflach".

Co zrobic z kamieniami w ogrodzie
Mozesz z nich ulozyc murek (jezeli sa male, to z zaprawa), albo ogrodek skalny
(kupa kamieni, narzucic w szpary ziemi, powtykac roslinki), albo wybrukowac
drozki (wykopac drozke 10 cm ponizej poziomu ziemi, wypelnic piaskiem, wlozyc
ciasno kamienie, przewalcowac), albo ozdobne suche koryto niby-strumienia (moze
byc w stylu ZEN z japonskim mostkiem przez srodek albo w stylu wiejskim - krete
koryto wysadzone po obu brzegach niezapominajkami i irysami), albo zrobic
obwalowanie wiekszych roslin (cos jakby donica, usypana z kamieni).

Moge pomyslec o jeszcze kilku ogrodowych zastosowaniach, jesli potrzebujesz
(abo i nieogrodowych, choc w tym przypadku natretnie mi sie kojarza kulki
rozkoszy).

Pozdrawiam i zmykam do wykresow zupelnie niekamiennych
Luiza-w-Ogrodzie

><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
.·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>

na hodowli roslin do sprzedazy glownie hurtowej, ale i detalicznej. wszystkie
rosliny ozdobne, ktore kupujesz w kwiaciarni, drzewka do ogrodu, czy tez
sadzonki roslin uprawnych kupuje sie od szkolek. rola szkolkarza jest
rozmnazanie, przechowywanie nasion i pielegnacja siewek. to tak w baaaardzo
ogolnym znaczeniu. szkolkarstwo zajmuje sie metodami rozmnazania roslin.

Moje hobby, to rosliny wieloletnie
storzyłam sobie kolekcję takich roslin w ogrodzie, mam ich ok 60, wszystkie
własnoręcznie wysiane z nasion i pielęgnowane przeze mnie.
Teraz tworze kolekcję wieloletnich traw ozdobnych.
Kupuje sporo książek na ten temat, nadmiar sadzonek rozdaję znajomym.

Ja równiez po raz pierwszy w tym roku miałam tę rosline na balkonie, i kiedy
wniosłam do domu zaczęły żółknąć i opadać liście...moze tak ma być? w końcu
idzie jeeesień. Moja juz od miesiąca nie kwitnie. Myślę, że powinna stać w
widnym miejscu i powinno się ją podlewać trochę rzadziej niż w lecie...tak jak
inne rośliny, które wnosimy do domu. A oto co znalazłam w necie:
"Lubi miejsca słoneczne i półcieniste. Dobrze rośnie w podłożu lekkim,
przepuszczalnym o pH 5,5-6,0. Należy ją umiarkowanie podlewać (nie zalewać,
gdyż powoduje to gnicie korzeni) i zasilać – co drugie podlewanie – najlepiej
nawozem PLANTON® K, ok. 2g nawozu na 1 litr wody.
Większe rośliny wymagają podpórek, drabinek. Aby uzyskać rozkrzewiony pokrój
można przyciąć wyrastające bicze.

Przed przymrozkami należy roślinę przenieść do chłodnego pomieszczenia (ok. 12-
14 °C) z maksymalną ilością światła. W tym okresie należy również ograniczyć
podlewanie do minimum; co 2 tygodnie można ją zasilić nawozem do roślin
ozdobnych z liści, polecany PLANTON® Z.
Od wiosny zwiększamy podlewanie i nawożenie, wystawiamy na balkon lub do ogrodu
(pod warunkiem, że nie występują już przymrozki)".
pozdrawiam

no i prosze jak towarzystwo sie tu rozmarzylo nam slicznie. tak ogrod to
nieprzebrane morze pracy i wlaka z wiatrakami jesli nie zalozysz dobrych roslin.
dla poczatkujacych ogrodnikow polecam ogrod z ziol,to latwe w uprawie
i,stosunkowo niewiele wymagaja pracy i maja ozdobne liscie,ze o zapachu nie
wspomna. tak tak panowie jak trawka skoszona to pachnie w nocy,zdaje sie
kumaryna (ta z siana)a jesli chodzi o biegi to nie boj bidy sempicapie,ja mam
wspaniale buty, z dobra podeszwa amortyzujaca wstrzasy i zawsze lece z butelka
wody z mineralami. dla krystianka honeysucle to takie krzewy o dosc niepozornych
malych kwiatkach zoltawych,rozowawych lub bialawych,dosc silnie pachnace, a
potem maja sliczne czerwone kuleczki przez zime i tym zywia sie ptaki.a poezja
marouderka kwiecisto-barokowa ale git.pamietam jakas stara piosenke,ktorej
sluchal zawsze moj tata z mama:))

"noce takie sa upalne
a slowiki spac nie daja
i przez okno do mej izby
jakies strachy zagladaja"

ps.niestety nie ma tu slowikow,ale sa kolibry,tyz pikne

Mile spedzony dzien. Pojechalam na wycieczke z klubem milosnikow ogrodow.
Cel - wielki ogrod z roznymi rodzajami traw ozdobnych. Nie mialam pojecia ,ze
jest tyle odmian traw, od malutkich do 3 metrowych.
Potem pojechalismy do nastepnego ogrodu ,tym razem z roslinami wieloletnimi. Co
za bogactwo odmian. Wyobrazcie sobie ,zwykle geranium w 200 odmianach !
Kupilam jedno z brazowo-czarnymi kwiatkami. Zakwitnie dopiero w przyszlym roku,
ciekawa jestem tego koloru.
W drodze powrotnej widzialam kwitnaca magnolie, czyzby wrocila wiosna?

zasadz sobie drzewa we wlasnym ogrodzie i chodz tam odpoczywac. co to ma do
rynku? czy to jest twoj ogrod?
-RYNEK «w dawnych miastach: główny plac będący ośrodkiem życia gospodarczego i
społecznego, obudowany, często z ratuszem, sukiennicami; miejsce targowisk,
zebrań i uroczystości»,
-PARK «duży ogród powiązany przestrzennie i kompozycyjnie z warunkami
naturalnymi i otaczającym krajobrazem, z alejkami i ścieżkami spacerowymi»
-Ogród «teren zajęty pod uprawę roślin ozdobnych lub użytkowych z wyznaczonymi
alejami, ścieżkami, grządkami, ozdobiony trawnikami, klombami kwiatów itp.»
cytaty: "Słownik jezyka polskiego" PWN

Gość portalu: Radek napisał(a):

> zasadz sobie drzewa we wlasnym ogrodzie i chodz tam odpoczywac. co to ma do
> rynku? czy to jest twoj ogrod?
> -RYNEK «w dawnych miastach: główny plac będący ośrodkiem życia gospodarcz
> ego i
> społecznego, obudowany, często z ratuszem, sukiennicami; miejsce targowisk,
> zebrań i uroczystości»,
> -PARK «duży ogród powiązany przestrzennie i kompozycyjnie z warunkami
> naturalnymi i otaczającym krajobrazem, z alejkami i ścieżkami spacerowymi»
> ;
> -Ogród «teren zajęty pod uprawę roślin ozdobnych lub użytkowych z wyznacz
> onymi
> alejami, ścieżkami, grządkami, ozdobiony trawnikami, klombami kwiatów itp.&raqu
> o;
> cytaty: "Słownik jezyka polskiego" PWN

No właśnie w dawnych miastach, funkcje jakie kiedyś spełniał rynek to przeszłość

Rośnie ,bo mu pasuje...
Wiesz,jestem młodą ogrodniczką i moja wiedza jest taka sobie.Mieszkam w tych
terenach dopiero 12-13 lat.Nikomu tu specjalnie się nic nie udawało,bo
zajmowali się rolnictwem,a nie roślinami ozdobnymi czy owocowymi.Poprostu się
tym kiedyś nie interesowali.Sąsiedzi i rodzina się dziwią,że mi rośnie...a to
nie "mi" rośnie tylko warunki ma takie jak lubi.Większość roślin,jeśli znajdzie
dogodne warunki żyje i owocuje bez przeszkód i chemi.Zachowaj najsilniejsze
poziomki i kożystaj z owoców.Aronia i róże napewno na tym nie ucierpią.Wyrwiesz
poziomki,to Ci chwasty porosną. W ogrodowych zdjęciach założę link "samo
porosło".Zobacz,bo na pewno nie tylko ja tam wkleję zdjęcia.Jakość zdjęcia
nieważna...

Co mozna teraz jeszcze zasadzic?
Jakie rosliny wieloletnie mozna jeszcze teraz zasadzic?mam na myslo rosliny
ozdobne do pelnego slonca i do suchego cienia?Koncza mi dopiero robic
elewacje zewnetrzna i dopiero za jakies 2 tygodnie bede mogla obsadzic te
czesc ogrodu na ktorej stoja rusztowania, troche szkoda mi stracic rok i
czekac znow do wiosny...
Macie jakies porady i pomysly?
Pozdrawiam wszystkich "odpowiadaczy"
sinegmax

> 1. jaka odmiana?? tak żeby orzechy były dobre
Poczytaj o odmianach leszczyn (internet, katalogi, literatura). Ja bym
zwrócił uwagę na wrażliwość zawiązków na przymrozki. Miałem kiedyś Webbę Cenną.
Orzechy duże, smaczne, tyle że owocowanie raz na parę lat - zawiązki
prawdopodobnie uszkadzały wiosenne przymrozki (i to we Wrocławiu!). A i
leszczyny lubią, gdy w okolicy są inne leszczyny - wzajemnie się zapylają.
Niektore odmiany mają czerwone liście, co podwyższa ich walory ozdobne.

> 2. kiedy sadzić??

2. Sadzonki z gołym korzeniem - wczesną wiosną lub późną jesienią. Sadzonki w
pojemnikach - cały rok, poza okresem, gdy ziemia jest zamarznięta.

> 3. jak sadzić??

3. Z gołym korzeniem - kopiesz dołek odpowiednio duży, by nie zaginać korzeni.
Na dnie usypujesz kopczyk z ziemi. Roślinę "sadzasz" na kopczyku (ale nie
zaginając korzeni) i zasypujesz korzenie ziemią, co jakiś czas lekko ubijając,
żeby gleba przylegała do wszystkich korzeni. Podlewasz. Leszczyna wybredna nie
jest.

> 4. kupowac sadzonki czy pozyskać na własną rękę??

Chyba lepiej kupić.

> 5. jeśli na własną rękę to jak to zrobić

Pewnie jakiś odrost z korzeniem wykopać od innej leszczyny.

> 6. w jakim miejscu ogrodu sadzić leszczynę?? (nasłonecznione czy w cieniu)

Lepsze owoce są na słońcu, ale w półcieniu leszczyna też wyrośnie. Miejsce
powinno być osłonięte.

> będę wdzięczny za pomoc
> pozdrawiam

Wybierz się do jakiegoś centrum ogrodniczego, z reguły to co do ogrodu nadaje
się też na balkon, tyle, że mniejsze. A więc i iglaki, i rośliny na skalniaki,
w tym rojniki, rozchodniki; trawy ozdobne, różne byliny, zioła wieloletnie,
lawenda (lepiej osłaniać), pnącza np. powojniki, bluszcze, winobluszcze,
wiciokrzew. Większość przy tak dużych donicach przetrwa zimę bez specjalnych
zabezpieczeń typu ocieplanie doniczek, wkładanie w karton, na styropian,
osłanianie gałązkami czy włókniną, chociaż dla pewności czasami warto. Wsadzić
należy już teraz, zdążą się dobrze ukorzenić do zimy i nie będą osłabione
przesadzaniem. Nigdy nie przetrzymują u mnie zimy ww. rośliny posadzone
jesienią, szybciej przetrzymają mrozy jeżeli zostaną na balkonie w swoich
kupnych doniczkach.

Tarczniki - zwalczanie
Tarczniki są groźnymi szkodnikami roślin ozdobnych.Z smutkiem stwierdzam iż
zwalczanie tarczników jest bardzo trudne i nie zawsze kończy się sukcesem.
Jeżeli dwu-, trzykrotne opryskiwanie w okresie wylęgania się larw ( preparatem
Actellic 500 EC w stężeniu 0,1% nie przyniesie oczekiwanych rezultatów,
porażone pędy trzeba wyciąć. Należy zrobić to późną jesienią, ponieważ
tarczniki zimują na pędach drzew i krzewów (larwy lub zapłodnione samice).
Wszystkie wycięte części trzeba dokładnie zebrać i spalić, gdyż przetrzymywane
w ogrodzie staną się wylęgarnią szkodników w następnym sezonie. W uprawie
domowej należy usunąć za pomocą twardej szczoteczki lub patyka, a miejsca po
ich żerowaniu posmarować mieszaniną wody z szarym mydłem lub płynem do mycia
naczyń i denaturatem. Całą roślinę można spryskać preparatem Actelic 50EC.
Skuteczne okaże się również Insektum-A lub Tarcznik.
Pozdrawiam
Przemo

Jak i jaki założyc ogród?
Witam serdecznie i proszę o radę. Sprawa dotyczy zakładania ogrodu od poczatku.
Chcemy by rósł razem z domem, którego budowę planujemy w tym roku i dlatego na
wiosne chcielibyśmy posadzić pierwsze większe drzewa zarówno iglaste jak i
liściaste max. wys. na 10-15m(bliżej ogrodzenia poza placem budowy) bedące tłem
w przyszłości dla mniejszych. Dodam, że nie chcemy obsadzać wzdłuz całego
ogrodzenia jednakowych roślin celem odgrodzenia się od sąsiada, ale stworzyć na
przestrzeni całego płotu miejsca o większym nasileniu roślinności pod względem
wys. i ilości, a miejscami zachowac nawet prześwit. Obecny stan ziemi to
zaorane pole gliniaste oczywiście pokryte sniegiem. Proszę o wskazówki co po
zejściu sniegów należy zrobić jako pierwsze i które rośliny ozdobne i owocowe
polecane są na taką glebe. Dodam, że to teren poludniowej Polski.
Z góry wielkie dzięki za wskazówki,pozdrawiam

Dzięki, kilku wymienionych przez Ciebie roślinek nie znam, poczytam sobie o
nich. Ułudkę uwielbiam, nadchodząca wiosna po raz pierwszy powinna pokazać w
moim ogródku kwiatki ułudki w większej ilości, właśnie latem je rozmnażałam. A
propos, czy znasz roślinę cieniolubną, o kwiatkach podobnych do ułudki -
brunerę? Kwitnie wprawdzie niezbyt długo, kwiaty koloru niebieskiego, bywają
ponoć także białe, ale potem ozdabia ogród bujnymi, zielonymi bądź obrzeżonymi
biało ozdobnymi liśćmi. Pozdrawiam :-)

e1_cancer napisała:

> poszukuję jakiejś szkółki w okolicach
> Wrocławia, gdzie znajdę duży wybór ładnych drzewek, iglaków, krzewów
> ozdobnych w niskich cenach oczywiście :) Jeśli ktokowiek wie, gdzie
>
Bywam czasami we Wrocławiu. Roślinki kupowałem w sklepie przy ogrodzie
botanicznym (zwiedzanie OBotu obowiązkowe!)i w "Kwiatonie" W drodze powrotnej
wstępowałem do centrów ogrodniczych państwa Blabusiów (www.blabus.pl) w Białej
pod Wieluniem lub w samym Wieluniu. A z Wrocławia jest rzut beretem do mirzana
do Lubina - a do niego warto zajrzeć. :-) Koniecznie trzeba sie wybrać do
arboretum w Wojsławicach k/Niemczy. (w czwartki emeryci wchodzą za friko) Obok
też jest punkt sprzedaży roślin ozdobnych.
Enlilu

Garaż sąsiada jest na pewno dobrze zdrenowany, więc teren suchy. Celem
oszczędności Twojej wody,/którą możesz lać, lać pod garaż sąsiada, a tam
wiecznie bedzie sucho ;)/ proponuję tuż przy ścianie - pewnie długiej ok. 3 m.
posadzić ze dwa krzewy bzu czarnego. Rośnie szybko, pięknie kwitnie na biało i
herbatę z kwiatu można pić. Dopiero przed bzami rośliny, które radzą inni:
paprocie, hosty, miodunki, niezapominajki, a nawet tojeść kropkowaną, która
jako jedna z nielicznych roślin pięknie kwitnie również w głębokim cieniu.
Trawę w tym miejscu radziłabym zastąpić białym grysem, żwirem, lub gdzie
niegdzie położonymi otoczakami.Nawet suchy potok w takim miejscu zrobic mozna.
Ach, i polecam trawę ozdobną, którą mam na zbyciu ;). /Fotogalerie-"Mój Ogród"/

Bywają takie książki takze w bibliotekach.Ja korzystam ze starego wydania 1986
r Weekend na działce "autor Franz Bohming podtytuł Poradnik dla ogrodników
amatorów.Wydawnictwo Sport i Turystyka W-wa.Treść podzielona na Sprawy
ogólne,.Warzywnik,Sad,Ogród ozdobny ,Ogród pokojowy Jednocześnie podzielone
porady na 12 m-cy i pory roku oraz choroby roślin,szkodniki rośliny okrywowe
,paprocie ozdobne drzewa i krzewy liściaste .rośliny skalne i inne jeszcze .500
str rozplanowane w formie poradnika opisowego z łatwa możliwościa znalezienia
tematu.Być może nie ma nowych odmian ale tak bardzo się znowu proste
ogrodnictwo nie zmieniło.Poszukajcie ,mało blichtru sporo informacji dla nowych
ogrodników.Pzdr

Ogrodniczy biznes
Mam zamiar zając sie produkcją roślin ozdobnych(mała szkółka)-jako dział
specjalny) i jednocześnie świadczyć usługi ogrodnicze tzn:urządzanie ogrodów
i pielegnacja
Czy mozna byc płatnikiem KRUSUz działu specjalnego , czy trzeba jaednak
płacic ZUS?z usług pozarolniczych
jak wybrnąć z sytuacji żeby było najrtaniej

Aniu, masz nie lada kłopot.
Wszystko zależy od Ciebie, jak ma wyglądać Twój ogród. Jest mnóstwo stron w
internecie o ogrodach , roślinach, zwierządkach i wielu różnych rzeczach które
są potrzebne do ogrodu.
Napewno zacznij od zaplanowania ogrodu na papierze bądź kup program do
projektowania ogrodu.
Jak duży ma być Twój ogród ?
Co wim ma rosnąc?
Jak duże mają być rośliny ?
A może las ? A może oczko ? Czy tylko rośliny ozdobne, a może jakieś warzywa ?
I co Ty na to ?
Oj czeka Cię dużo pracy.
Ja eksperymentuję od ok.10 lat i ciągle coś zmieniam. Są to naprawdę trudne
wybory.
pozdrawiam
Małgorzata

Ogród babuni ??
Przymierzam sie do zgaospodarowania otoczenia wokół mojego nowego domu -
typowego domku na wsi. Obecnie nie ma tam żadnych roślin ozdobnych,
niestety... A nie nie - jedna jest - wierzba mandżurska!!!! NIe wiem skąd ją
byli gospodarze wytrzasnęli ale tam sobie na tej wiosce rośnie skręcona i
wygląda.. śmiesznie;-)
Natomiast ja poszukuję wiedzy na temat - jakie rośliny sa TYPOWE dla OGRODU
BABUNI? Jednoroczne, dwuletnie, byliny - jakie gatunki?
Nie znalazłam opracowania na ten temat..pewnie że czasem ewidentnie widac
i "wszyscy wiedzą" co na wsi pasuje a co nie, ale w dzisiejszych czasach ta
wiedza zaczyna być chyba towarem deficytowym! Możnaby powiedzieć - jedź na
wieś a zobaczysz co się sadzi na wsiach - nic bardziej błędnego! Dziś na
wsiach rosną ... iglaki. Tak jak w mieście. Koniec, kropka.
Czy moge prosić o podanie takich gatunków roślin zielnych??

Moje trzy grosze :)))
Właściwie już prawie wszystko zostało napisane, ale dorzucę co ja pamiętam bo
wątek sympatyczny i przypomniał mi wakacje u babci lub prababci :)

Zaznaczam jednak że piszę o ogrodach małomiasteczkowych, nie wiejskich.

Z kwiatów: nasturcje, nagietki, lwie paszcze, bratki, floksy, żonkile, narcyze,
tulipany, astry, smolinosy (to chyba w bardziej fachowej nomenklaturze raczej
jakieś lilie są), konwalie, fiołki, piwonie i maki, no i KONIECZNIE malwy i
słoneczniki (o ile te ostatnie uznamy za kwiaty rzecz jasna)

Z krzewów: bzy, jaśmin i obowiązkowo dzika róża.

Z drzew: rajska jabłoń, jabłoń i orzech. To jeśli chodzi o ogród przydomowy bo
reszta drzew miała miejsce w ogrodzie właściwym za domem.

Z innych roślin: koniecznie kolorowy groszek i różnego rodzaju powojniki. Ja
akurat ziół nie pamiętam :/, ale przydomowy ogródek kwiatowy zawsze graniczył z
bardziej praktycznym ogródkiem z warzywami, a w nich królował koper, słodki
zielony groszek i fasolka szparagowa. Jak to wspominam to dziś wydaje mi się,
że nawet ta ostatnia była piękną rośliną ozdobną ;). Moja babcia sadziła też
przy ścieżce do domu rabarbar (potem się go zjadało z cukrem). Ciekawy efekt
uzyskiwała też ze szparagiem (bodajże lekarskim, bo był zielony i miał czerwone
owoce, więc to chyba ten) któremu pozwalała rosnąć jako roslinie ozdobnej -
wyrastała z niego pokaźnych rozmiarów "choineczka".

no nie... wycinanie drzew to u mnie napewno nie przejdzie (co najwyżej
przycinanie owocowych lub korygowanie korony u młodych ezemplarzy ozdobnych)

Mój ogród wymarzony to raczej właśnie taki bez chemi..skałądający się z wielu
gatunków rodzimych i obcych..

p.s. tylko jakoś nie mogę się do roślin jednorocznych przekonać..choć niektóre
są naprawdę interesujące (np. kleoma ciernista :))

Samo "od północy" niewiele mówi...Moje "od północy" jest najbardziej oswietlone
słoncem - od domu daleko, nie zacienia. Od sąsiada - pusto.
Posadzić można wiele różnych roślin. Berberysy, tawuły - skoro nie chcesz
iglaków. Jeśli nie masz psa - trawy ozdobne, byliny wysokie.
Trudno radzić nie wiedząc jak wygląda dalsza część ogrodu.

nawozenie roz obornikiem
Kupilam kilka workow podobno przefermentowanego obornika z zamiarem
nawiezienia jesiennego roslin w moim ogrodzie.To ogrod tylko z roslinami
ozdobnymi,ale kupujac ten nawoz myslalam przede wszystkim o rozach.I nagle
dopadly mnie watpliwosci,czy jesien to wlasciwa pora,czy roze lubia
obornik,jak wlasciwie je nawiezc,tzn.rozrzucic gnoj pod krzakami,czy
przegrzebac z ziemia?Poradzcie cos albo powiedzcie,co wiecie na ten temat

chyba kupię jednak ta działkę
Hej hej.Czuje się normalnie jak prawdziwa kobieta.Wczoraj byłam pewna,ze działki
nie kupię a dziś po rozmowie z właścicielami no...zmieniłam zdanie.Zgodzili sie
na pewne odstępstwa finansowe w związku z "mokrością" działki.Ponieważ
baaaaardzo podoba mi się jej położenie i to,że na jej granicy rosna bardzo starę
piękne dęby i są cudowne zachody słońca i..ehh kazdy kto się zakochał w działce
wie o czym mówię.Więc kochani forumowicze będe miała cud piękności działkę mokrą
i glinistą.Będę bardzo zobowiązana za wszelakie rady i sugestie jak sie z tym
obejśc - co zrobić itd itp.Działka jest na "prawie" wsi.Są tu rolnicy z
ciągnikami więc moga mi np. zaorać działke żeby zmieszać gline z jakimiś
piaskami z korą i liśćmi.Pozdraiwam.Od czego zaczynaliście myślenie o waszym
ogrodzie?Raczej myślę o roślinach ozdobnych niz o warzywach i owocach.No i róże
- mam marzenia ,zeby było ich troszkę Gdzie będzie im dobrze?Pozdrawiam.

Witam, jak się domyślam chodzi o kopczyk usypany u podstawy pędu w celu ochrony
przez mrozem. Krzewy ozdobne, takie jak np. róże, zabezpieczamy poprzez
kopczykowanie, czyli obsypanie nasad pędów kopczykami z ziemi (wysokość
kopczyka - około 20 cm). W rejonach bardzo zimnych kopczyki dodatkowo możemy
okryć słomą, korą lub gałązkami z drzew iglastych. W podobny sposób byliny,
których część nadziemna zamiera, okrywamy ściółką, liśćmi, słomą, bądź
gałązkami drzew iglastych. Więcej na temat zabezpieczania roślin na zimę można
znaleźć tutaj:
www.ogrody.cvd.pl/pliki/ochrona.html

Nie dam zarobic Monsanto
Do opryskow uzywam wlasnorecznie zrobionych mikstur (zalezy na co:
moze to byc czosnek, mydlo+olej, chili, na plesnie na kukurbitach -
rozcienczone mleko organiczne etc) albo gotowych srodkow
organicznych (pyrethrum). Poza tym sadzenie "w kratke" mieszajac
rosliny tez nie sprzyja rozlazeniu sie szkodnikow. Slimaki i duze
pluskiwaki zbieram recznie i daje kurom.

Nie kupuje nasion dostepnych w sklepach ogrodniczych - wiekszosc z
nich jest na licencjach Monsanto. Kupuje od firm nie uzywajacych GM
i propagujacych sadzenie/sianie starych odmian warzyw, owocow i
roslin ozdobnych.

Na pohybel Monsanto! Domowi ogrodnicy mowia NIE!
Luiza-w-Ogrodzie
Forum AUSTRALIA

luiza-w-ogrodzie napisała:
>
> Nie kupuje nasion dostepnych w sklepach ogrodniczych - wiekszosc z
> nich jest na licencjach Monsanto. Kupuje od firm nie uzywajacych
> GM i propagujacych sadzenie/sianie starych odmian warzyw, owocow i
> roslin ozdobnych.
>
Jednym z przykładów może być np. „złoty ryż" (Golden Rice), w
którego ziarnach produkowany jest beta karoten, który po spożyciu
może być zamieniony w organizmie w witaminę A. Choć nie rozwiązałby
on całkowicie problemu źle zbalansowanej diety w biednych krajach,
może stać się pomocny w jej uzupełnianiu i zapobiec np. dziecięcej
ślepocie powszechnej w niedożywionej Azji. Mimo że ziarna są
oferowane za darmo, obsesyjna działalność przeciwników GMO robi
swoje i prawdopodobnie jego akceptacja potrwa jeszcze bardzo długo.

Marzenka,
Przejrzałam jeszcze kilka różnych stron ze zdjęciami pomników, niestety w
większości takie sobie - ale może to po prostu słabe zdjęcia... W każdym razie
zainspirował mnie Piaskowy Ogród w Londynie
(www.sandslondonsw.ukdiver.com/garden3.htm) - jako taka całościowa idea.
Napisz proszę coś więcej o miejscu, które dostaliście na pomniczek - może
jszcze jakiego rzędu fundusze - czy to prywatne, czy może od miasta, parafii
etc. (jeśli nie chcesz tutaj, pisz na priv akala - powyżej) - jako że jestem
arch.krajobrazu miałabym kilka pomysłów, a w dolnosląskim mam zaprzyjaźnioną
szkółkę roślin ozdobnych, może dałoby się coś razem zrobić? Taki kącik
zamyślenia, z pomniczkiem? Wszystko zależy od rozmiarów parcelki i możliwości
finansowych (np. ile kosztowałoby przygotowanie pomiczka przez kamieniarza wg.
własnego projektu).

Aha, może opiasłabyś jeszcze, przez jakie formalności przeszliście, żeby dostać
zgodę - może się przydać innym... Cyz to była po prostu rozmowa z proboszczem i
i wystarczyło?
Sciskam mocno, Ala

www.ogrodprzelewice.pl/strona.php?id=szkolka&nr=4&lang=pl
zobacz galerię.
To są moje małe Bieszczady.
Był czas kiedy hobbystycznie zainteresowałem się architekturą krajobrazu i
ogrodami angielskimi,rośliny ozdobne kupowałem znając ich nazwy
łacińskie.znajomym zaprojektowałem kilka ogrodów ,ten bakcyl nieco ucichł,jednak
w Twoich Bieszczadach jest coś...:)

Itaka ma w ofercie wyjazd "Królowie chadzali w ogrodach" - objazd po
hiszpańskich ogrodach ozdobnych -od generalife w Granadzie po arajuez. Kilka z
nich widziałem, ale czy ktoś był we wszystkich na tym wyjeździe? Czy trzeba się
zaopatrzyć w książki do botaniki i klucz do oznaczania roślin przed wyjazdem?
Czy przewodnik ma trochę wiedzy z biologii, czy historii sztuki, tak by widok
ogrodów przemówił bardziej?
Pozdrawiam

Przechadzka nad Łabuńką
Ostatnio po raz kolejny udałem sie nad naszą rzekę , rozpocząłem spacer od
strony Autonaprawy i dałem się w kierunku wschodnim i nie pierwszy raz naszła
mnie refleksja jak dobrze byłoby w jakiś sposób wykorzystać teren leżący na
południe od Łabuńki a graniczący ze Skokówka , Zwódnym i Pniówkiem .
Czy nie byłoby celowe otworzenie wielkiego Parku krajobrazowego posadzenie
tam dużej ilości drzew innych roślin ozdobnych , może stworzenie jakiegoś
małego akwenu wodnego (ale juz się boję reakcji Tytusa de zoo,który jak wiemy
przeciwny jest takim interwencjom
w przyrodę:-), stworzenie ściezek rowerowych , spacerowych ?? . Wiem możliwe
jest ,że brak będzie celwości takich działań ale gdy w tej chwili te setki
hektarów , tuz koł granic miasta zupełnie nie sa wykorzystane to żal wielki.
Ja wiem pomiędzy Zamościem a Pniówkiem w tej chwili są stawy rybne i bardzo
dobrze ale może wskazane byłoby stworzenie czegoś więcej.

Może otwórzmy Safari pod miastem na wielkim obszarze niech zwierzęta z zoo
poczują wolność i gdyby tak jeszcze po tym ogrodzie dało się przejechać
samochodem? to wielka atrakcja dla turystów a jakże cieszyłby się Stefan
Miller!

Zasieki, tylko nie mów że nie potrafisz.Nie izoluj sie, nie stawiaj zapór jak
twój nick- na tematy ogrodowe.
Chyba że nie masz czasu to ok.
Ja miałem ten problem i poradziłem sobie w ten sposób że wpisywałem w
wyszukiwarce różne hasła np.ogrody, projektowanie ogrodów itp.
Google pokazywały strony gdzie były juz urzadzone ogrody.Wybierałem z każdego
coś dla siebie wg tego na co mnie stać /małe rosliny mała kasa ale dłuższe
oczekiwanie na efekt końcowy, duża kasa.../i co sie podobało.
Masz do dyspozycji atlas rośli ozdobnych /krzewów, drzew i bylin.../,popatrz jak
wygladaja, decyzja.

Usługi ogrodnicze warszawa okolice

Wykonuję prace:

- zakładanie trawników, (trawniki siane, trawniki z rolki)
- wycinanie drzewek, drzew (karczowanie)
- przycinanie żywopłotów i krzewów,
- porządki w ogrodzie
- malowanie ogrodzeń
- koszenie trawy (jednorazowo, na telefon, stałe zlecenie)
- niwelacja i kształtowanie terenu (skarpy, pagórki, wzniesienia, wgłębniki,
obniżenia)
- przygotowanie gleby
- systemy nawadniające
- mała architektura
- nawierzchnie, ( ścieżki, podjazdy, miejsca na ognisko, tarasy,
podesty)
-podlewanie, montaż instalacji nawadniającej (zraszacze, linie kroplujące)
- oświetlenie (użytkowe, ozdobne)
- obsadzanie roślinami ( drzewa, krzewy, krzewinki, byliny)

tel. kontaktowy: 660956850
email: uslugipawelsky@gmail.com

WARSZAWA I OKOLICE!!!!

Ale jak możesz nic mi się nie podoba ...
Podobają Ci się kwiaty z ogrodu, a takich w sierpniu jest właśnie
najwięcej.I nawet wiem dlaczego - bo rzadziej spotyka się bukiety z
kwiatów ogrodowych, przez co są bardziej interesujące, zaskakujące.
Często zastosowanie pospolitego "zielska" z rowu przydrożnego budzi
zainteresowanie, a co to takiego, jakby to była jakaś roślina
egzotyczna, na co dzień nie zwracamy uwagi, przechodzimy obojętnie,
ale umiejętne zastosowanie w kompozycji jest intryguje i b.
interesujące.

Prześliczne cynie wielokolorowe, kosmos, aksamitki od żółtej do
pomarańczowej, floksy, różyczki rabatowe, pnące, groszek wieloletni,
słoneczniki ozdobne, dalie, powojniki, goździki m.in. brodate,
nasturcja, śnieguliczka, itd. Naprawdę jest w czym wybierać.
Połączenia z bardziej szlachetnymi kwiatami.
Chyba Twoje myslenie jest w tym kierunku.
Pozdrawiam

Zdecydowanie odradzam zbieranie barszczu, jeżeli ktoś się zbyt dobrze
nie zna.
Istnieją rośliny szkodliwe dla zdrowia, a nawet śmiertelnie trujące,
spokrewnione z barszczem i trochę do niego podobne. Nie mówiąc o
słynnym silnie parzącym gatunku samego barszczu (barszcz
Sosnowskiego).

Z roślin ogrodowych (ozdobnych) można gotować bulwy topinamburów.
Fachowo nazywa się to słonecznik bulwiasty.

Z aromatycznych liści monardy, czyli pysznogłówki, robiono podczas
wojny namiastki herbaty.

Co do łobody ogrodowej, to ponoć zrobiła się ostatnio modna w
Niemczech i można tam kupić nasiona (Gartenmelde).

A wiele lat temu widziałam książkę o nietypowych dziko rosnących
jadalnych roślinach. Niestety, nie pamiętam tytułu; była z takiej
znanej serii o roślinach wydawanej bodajże przez Państwowe
Wydawnictwo Rolnicze i Leśne.

Dziękuję bardzo :)
Mieszkam na północnym wschodzie - także najcieplej tu nie jest.

Laurowiśnia jest piękna, mam w innym miejscu. Wolno rośnie.

A czy kalinę można formować ?
Najbardziej podoba mi się ta o kulistych kwiatach. Cały urok, że jak
jest wyższa całe ukwiecone gałęzie się zwieszają - ale nie wszystkim
domownikom to odpowiada. Do ogrodu - owszem, bo tam jest wiele
roślin i dobrze jak wśród nich coś tak nieregularnie, żeby nie
powiedzieć dziko wygląda. Ale to ma być jedyna i główna ozdobna
roślina przed wejściem do domu. I niestety są tacy, którzy wolą w
tym miejscu regularny (wręcz mc donadsowy) wygląd.

Widzę, że na osiedlu ludzie mają jaśminy. Czy możecie mi napisać,
które odmiany będą odpowiednie ?

Jeszcze raz dzięki.

foczka76 napisała:
>Widocznie mam pecha, bo nigdy nie widziałam ich w sprzedaży :( <

Ja natomiast nigdy nie widziałam w sprzedaży nasion karmnika ościstego( sagina
subulata) ponieważ o ile wiem to nie wytwarza on nasion, ale rozmnaża się
wegetatywnie poprzez podział.
Nasiona zaś tworzy karmnik rozesłany( sagina procumbens), który sam się w
ogrodzie sieje i może stać się uciążliwym chwastem ( na miarę szczawika
rożkowego) i jest znacznie mniej ozdobny niż karmnik ościsty.Obejrzyj sobie w
sieci zdjęcia, to są dwie różne rośliny, z których zdecydowanie ozdobniejszy
jest ten rozmnażany wegetatywnie.Ma on też odmianę o żółtych listkach.

Gleba i mikroklimat w ogrodzie to rzeczy najważniejsze, pod tym kątem musisz
dobierać rośliny.Można czasem w granicach przydatności danych roślin do danego
miejsca trochę poeksperymentować, by zorientować się co najlepiej rośnie, co
najbardziej Ci się podoba przez cały sezon, gdyż wiele jest roślin, których czas
świetności w sezonie jest krótki i polecałabym je raczej dla pasjonatów, albo
dużych, naturalistycznych ogrodów gdzie 'w tłumie' będą mniej widoczne.Pewne
racjonalne podejście z reguły przynosi korzyści obustronne zamiast upieranie się
np. przy sadzeniu wrzosów czy rododendronów na terenie gliniastym.
Uważam, że w każdym ogrodzie, nawet takim gdzie właściciele nie lubią grzebania
w ziemi powinno znaleźć się trochę takich krótko ozdobnych np. bylin, kwitnących
krzewów by ogród nie przypominał skweru w mieście.

Zostawmy roślinom ...
Zostawmy roślinom*, i automatom, decyzję o poborze wody.

Ustawiamy sobie taniutki zestaw kroplujący, przyłączamy go do
mikrokomputerka z dozownikiem wody i dodajemy w ten układ czujnik
wilgotności wkłuty* w ziemię w doniczce/ w ogrodzie
.
Sami wybieramy sobie częstotliwość podlewania, ilość wody.
Sami ustawiamy sobie porę rozpoczęcia kroplowego nawadniania
codobowego/ kilkakrotnie na dobę/ co 48 godzin itp. - z listy
wgranej w mikrokomputerek.

Możemy w układ nawadniający wkomponować pojemniczek z pożywką.
Potem - idziemy do pracy lub spać.

{Bakali} wieszczy:
[... jednak już wtedy na podlewanie wieczorne, które sprzyja
rozwojowi grzybów i pleśni ...].

Nie lepiej na powierzchni ziemi w donicy ułożyć wyściółkę ze żwirku/
grysu ozdobnego - i zapomnieć o żalach na "grzybozy"?

Chyba... Chyba że ważniejsze jest dla podlewacza sama czynność
podlewania, ten rytuał, to mieszanie wody w konewce, po
rozpuszczeniu pożywki, w PRAWĄ stronę - brońpanieboże w lewą...
;-)

Takich "uciążliwych" roślin jest więcej,niektóre nawet z tych powszechnie
uważanych za ozdobne, a już nie mówię o dzikich, które to sami czesto
sprowadzimy sobie do ogrodu na początku 'przygody ogrodniczej', kiedy to łasi
bywamy na różne rośliny i zauroczy człowieka jakaś przydrożna piękność.Ja sobie
kiedyś posadziłam przyniesioną lnicę, jej rozłogów, długo nie mogłam się pozbyć
i jeszcze jakąś niebieską piękność, kwitnącą wczesną wiosną całą 'plamą' na
jakimś nieużytku, kwiatostany miało podobne do dąbrówki, (chyba jakiś
przetacznik).Myślałam, że szału dostanę, bo ciągle gdzieś wyrastało pod
poduszkami innych bylin, a "matka" dawno została wyrwana.

Warstwy dolne, podglebie ma największe znaczenie.Musisz dobierać rośliny,
krzewy, drzewa znoszące taki stan rzeczy, a powiem Ci, że znacznie więcej
ozdobnych roślin woli gleby przepuszczalne.Są rośliny, które nawet lubią, albo
znoszą takie mało przepuszczalne gleby, ale niekoniecznie akurat te chcielibyśmy
widzieć w swoim ogrodzie.Niektóre krzewy i inne rośliny zielne są dość
tolerancyjne, ale będą na mało przepuszczalnej gorzej i wolniej się
rozwijały.Ulepszać miejscowo zmieniać, robić drenaż i rozluźniać możesz tylko
dla niewielkich roślinek,albo jakichś sezonowych.

Owszem, złotokap zawiera trujący alkaloid w liściach i kwiatach, ale
w nasionach jest go kilkakrotnie więcej. I najczęściej notowano
zatrucia u dzieci właśnie nasionami. Dlatego w niektórych ogrodach
botanicznych obcina się starannie przekwitłe kwiatostany, zamykając
jednocześnie złotokapowy fragment ogrodu do czasu całkowitej
likwidacji strączków.
A tak przy okazji - notowano również zatrucia u dzieci nasionami
kąkola. Taki niewinny kwiatek, rosnący czasem w zbożu. Często
zdarzały się też u dzieci zatrucia nasionami lulka czarnego,
podobnymi do maku. Lulek czarny jest dość pospolitą rośliną
ruderalną.
Co do wawrzynka wilczełyko, to wcale nie występuje on w lasach tak
rzadko - a może ja mam szczęście, że często na niego wchodzę? Albo
po prostu rzuca mi się w oczy, jako dobrze znajoma roślina (uprawiam
go). Wawrzynek jest dość pospolity w lasach mieszanych na obszarze
całej Polski, tyle, że nie występuje masowo, lecz w rozproszeniu.
Aha, w lasach występuje również muchomor sromotnikowy...
Rośliną ozdobną, której zdecydowanie nie polecam do ogrodu z dziećmi,
jest tojad. Roślina ta zawiera akonitynę, jedną z najsilniejszych
trucizn roślinnych.

Jak kto pokrzywkę lubi...
luskiewnik.strefa.pl/biochemia/fitotoksykologia2002.htm
[... Sumak jadowity Rhus toxicodendron i sumak octowiec Rhus
typhina.
Roślina ostatnio coraz częściej sadzona w Polsce, zwłaszcza na
działkach i w ogrodach. Dlatego też stanowi poważne zagrożenie dla
zdrowia i życia ludzi, zwłaszcza dzieci. Szczególnie wrażliwi są na
roślinę alergicy. Niestety nie należy do najzdrowszych roślin
ozdobnych.

Szkodliwie działają włoski, które odrywają się od liści i owoców i
są przenoszone do mieszkań przez wiatr. Wywołują stany podrażnienia
skóry i dróg oddechowych, w tym objawy alergiczne - podobne jak w
pyłkowicy.

Objawy: OPUCHNIĘCIE i zaczerwienie skóry, WYPRYSKI, pokrzywka,
wypryski wokół NARZĄDÓW płciowych i w pachwinach, za USZAMI, na
karku, niekiedy gorączka. NIEŻYT górnych dróg oddechowych, objawy
ASTMY, KICHANIE, łzawienie. W razie spożycia – podrażnienie błon
śluzowych przewodu pokarmowego, nerek i dróg moczowych, BIAŁKOMOCZ,
KRWIOMOCZ ...]

Zdrowia {S. Andżelice} i familii życzy
dar61

Proponując hortensję pnącą miałam na myśli posadzenie nie bezpośrednie pod
koroną drzewa, gdzie może być za sucho, ale nieco poza zasięgiem (choć widziałam
pnącą się po sośnie w b. dobrej kondycji)i skierowanie pędów pod drzewo.Wiele
jednak zależy od sytuacji i potrzeb, piszesz, że masz mało miejsca w
ogrodzie,więc w tej sytuacji odpadają rośliny ekspansywne i 'zabierające' sporo
miejsca, bo będziesz miała tylko sosnę i coś tam jeszcze.Dobre są jak tu ktoś
wspomniał różne gatunki i odmiany ciemierników, są kwitnące wiosna i jesienią (
w październiku kwitnie odm. Praecox ciemiernika białego), niskie trzmieliny,
pragnia syberyjska, jasnoty, fiołki, jarzmianki, runianka japońska i niektóre
trawy ozdobne.

Jesienne Targi Ogrodnicze - Kraków

W dniach od 2-4 października 2009r. na terenach Centrum Targowego
Chemobudowa – Kraków S.A. przy ul. Klimeckiego 14 odbędzie się
XXX Jesienna Wystawa Ogrodnictwa, Leśnictwa i Zoologii.

Do udziału w Wystawie zapraszamy firmy mające w swojej ofercie :

rośliny ozdobne, elementy wyposażenia ogrodów, nasiona, sprzęt
ogrodniczy, materiał sadowniczy, materiał szkółkarski, , sprzęt
ogrodniczy i leśny oraz firmy zajmujące się projektowaniem terenów
zielonych, gospodarką leśną.

Zapraszamy również firmy z branży zoologicznej; zajmujące się
hodowlą małych zwierząt,

oferujące pożywienie dla zwierząt, sprzęt i akcesoria do hodowli i
pielęgnacji zwierząt.

Podczas kiermaszu zorganizowanego podczas Wystawy można będzie kupić
wszystko do ogrodu : rośliny, sprzęt ogrodniczy

Tradycyjnie Wystawie będzie towarzyszyć Wystawa Storczyków
zorganizowana przez Klub Orchidea Towarzystwa Ogrodniczego oraz
Wystawa Klubu Florystycznego

Towarzystwa Ogrodniczego w Krakowie. Ponadto w programie jest
kiermasz storczyków, porady dla początkujących dotyczące uprawy tych
roślin.

Zdiagnozowane: larwy motyli, zwane gąsienicami;)
Larwy motyli zwane gąsienicami, wyjadają otwory w liściach. Trudno je dostrzec,
bo kryją się wśród zieleni. O ich obecności świadczą ciemne odchody (wyjaśniło
się, czym były czarne kulki).

Gąsienice motyli. Do mieszkania czasem wlatują i składają jaja motyle, np.
zwójki, bielinki, tantniś krzyżowiaczek. Wylęgłe z nich gąsienice obgryzają
liście i płatki. Oprócz ręcznego zbierania szkodników rośliny można opryskać
jednym z preparatów: Decis, ABC przeciwko szkodnikom na roślinach ozdobnych, Bio
58 Nowy, Karate Zeon, Spruzit albo ekologicznym wywarem z siana (200 g siana
zalewamy na dobę 5 litrami wody i gotujemy przez 2 godziny, po czym studzimy).

dom.gazeta.pl/ogrody/1,72078,4227263.html

Mery

inwestycja w rośliny wieloletnie nie musi oznaczać koniecznie iglaków. Iglaki w
donicach bardzo szybko przerastają donice i wtedy kłopot, bo schną, a przesadzić
do większej już nie ma jak Wiem, bo moja mamusia nasadziła sobie iglaków (a
ma 3 balkony) i teraz tragedia oraz wojna w rodzinie, bo musi je wyrzucić i
zamienić na mniejsze, więc co zrobić z tymi wyrośniętymi? A oddać mnie, niech
sobie posadzę w ogrodzie na Wsi. I wszystko byłoby dobrze, tylko ja ze strasznym
krzykiem odmawiam posadzenia sobie szpaleru tuj.

Ad meritum, nie mówię, żebyś zrezygnowała z iglaków w ogóle - ale jest cała kupa
roślin niebędących iglakami, a zimozielonych albo ozdobnych w zimie z czego
innego. Ostrokrzewy, ozdobne z liści. Mahonie. Ogniki, ozdobne z owoców.
Ciemierniki, kwitnące w styczniu. Zimowity, wypuszczające liście na zimę. No i
cała banda bylin, które giną zimą i wyłażą wiosną

Gość portalu: A.D. napisał(a):

> Gość portalu: Marek napisał(a):
>
> > Pisza tutaj "material biologiczny" co brzmi dosyc
groznie. W
> > anglojezycznych gazetach wyczytalem, ze tym materialem
> > biologicznym bylo 300 workow z fasola, ktora podobno
sluzy do
> > produkcji rycyny. Wydaje mi sie, ze poza produkcja
rycyny fasola
> > ma duzo innych zastosowan.
> >
> > To, ze Saddam pracowal nad bronia nuklearna i innymi
broniami to
> > powszechnie wiadomo. Saddam sam tego nie ukrywal bo
robil to w
> > czsach kiedy jeszcze mu bylo wolno to robic bo byl
przyjacielem
> > Amerykanow. To, ze z tamtego programu zostaly jakies
resztki
> > zakopane tu i owdzie to nic dziwnego a sam fakt, ze
wlasciciel
> > chce cos ukryc przed rewizja tez nie jest taki
nadzwyczajny.
> > Amerykanie musza udowodnic ze bron byla ukryta w
Iraku i ze
> > stanowila natychmiastowe zagrozenie dla
bezpieczenstwa USA i
> > swiatowego pokoju.
> > Bomby nuklearnej nie da sie zrobic w kuchni ani w
ogrodzie a do
> > jej wyprodukowania potrzebne jest potezne zaplecze
przemyslowe.
> > Jakies czesci wirowki zakopane w ogrodzie przez 12
lat to zaden
> > dowod na istnienie broni masowego razenia.
>
>
> >>>Zrodlem rycyny nie jest fasola, ale Ricinus,
roslina, ktorej nasion
> a
> poniekad przypominaja fasole, stad w angielskim slowo
'bean' jest uzywane w
> okresleniu rodzaju nasienia. Nie wiem w jakiej formie
rycyna jest bronia
> biologiczna, poniewaz w malych ilosciach jest
lekarstwem na przeczyszczenie, a
> takze na schorzenia skorne. Mozesz sobie rycynus w
ogrodzie posadzic. Forma z
> liscmi czerwonymi, jest b.ozdobna...

Ty nie masz pojęcia o czym ty piszesz a mądrzysz się jak
naukowiec. Jakiś kretyn z gazety dokładnie przetłumaczył
słowo z angielskiego - "resin" to nie jest rycyna ! :)
Wiesz, że dzwonią tylko nie wiesz z którego kościoła.

Coco resin jest straszliwą trucizną na którą nie
wynaleziono żadnego lekarstwa - i tej truciżnie jest tutaj.

Pozdr. :)

Gość portalu: :))))) napisał(a):

> Gość portalu: A.D. napisał(a):
>
> > Gość portalu: Marek napisał(a):
> >
> > > Pisza tutaj "material biologiczny" co brzmi dosyc
> groznie. W
> > > anglojezycznych gazetach wyczytalem, ze tym materialem
> > > biologicznym bylo 300 workow z fasola, ktora podobno
> sluzy do
> > > produkcji rycyny. Wydaje mi sie, ze poza produkcja
> rycyny fasola
> > > ma duzo innych zastosowan.
> > >
> > > To, ze Saddam pracowal nad bronia nuklearna i innymi
> broniami to
> > > powszechnie wiadomo. Saddam sam tego nie ukrywal bo
> robil to w
> > > czsach kiedy jeszcze mu bylo wolno to robic bo byl
> przyjacielem
> > > Amerykanow. To, ze z tamtego programu zostaly jakies
> resztki
> > > zakopane tu i owdzie to nic dziwnego a sam fakt, ze
> wlasciciel
> > > chce cos ukryc przed rewizja tez nie jest taki
> nadzwyczajny.
> > > Amerykanie musza udowodnic ze bron byla ukryta w
> Iraku i ze
> > > stanowila natychmiastowe zagrozenie dla
> bezpieczenstwa USA i
> > > swiatowego pokoju.
> > > Bomby nuklearnej nie da sie zrobic w kuchni ani w
> ogrodzie a do
> > > jej wyprodukowania potrzebne jest potezne zaplecze
> przemyslowe.
> > > Jakies czesci wirowki zakopane w ogrodzie przez 12
> lat to zaden
> > > dowod na istnienie broni masowego razenia.
> >
> >
> > >>>Zrodlem rycyny nie jest fasola, ale Ricinus,
> roslina, ktorej nasion
> > a
> > poniekad przypominaja fasole, stad w angielskim slowo
> 'bean' jest uzywane w
> > okresleniu rodzaju nasienia. Nie wiem w jakiej formie
> rycyna jest bronia
> > biologiczna, poniewaz w malych ilosciach jest
> lekarstwem na przeczyszczenie, a
> > takze na schorzenia skorne. Mozesz sobie rycynus w
> ogrodzie posadzic. Forma z
> > liscmi czerwonymi, jest b.ozdobna...
>
>
> Ty nie masz pojęcia o czym ty piszesz a mądrzysz się jak
> naukowiec. Jakiś kretyn z gazety dokładnie przetłumaczył
> słowo z angielskiego - "resin" to nie jest rycyna ! :)
> Wiesz, że dzwonią tylko nie wiesz z którego kościoła.
>
> Coco resin jest straszliwą trucizną na którą nie
> wynaleziono żadnego lekarstwa - i tej truciżnie jest tutaj.
>
> Pozdr. :)

>> gdzie masz ten angielski oryginal na ktory sie powolujesz? Widzac jasno ze
komentuje poprzednia wypowiedz, czego sie rzucasz, jak wsza na kolnierzu?